Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Revlon. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Revlon. Pokaż wszystkie posty

7 października 2017

Moja recenzja - podkład Colorstay z Revlon

Hej! Tak sobie ostatnio zdałam sprawę, że w paru postach wspomniałam Wam o moim ulubionym kultowym podkładzie z Revlonu, a mianowicie - Colorstay, jednak nigdy na tym blogu nie pojawiła się jego pełna recenzja. Dla mnie to był szok i przez dłuższą chwilę dziwiłam się, jak mogłam o nim zapomnieć. W końcu jednak stwierdziłam, że trzeba nadrobić zaległości. Lepiej późno, niż wcale!  Tak więc zapraszam Was na recenzję podkładu Colorstay z Revlonu. Zaczynamy!
Moja recenzja - podkład Colorstay z Revlon
Moja recenzja - podkład Colorstay z Revlon
Czytaj dalej »

27 września 2017

Mini haul kosmetyczny - Revlon, Maybelline, Bell HypoAllergenic

Hej! Dzisiaj postanowiłam pokazać Wam moje ostatnie zdobycze kosmetyczne. Nie będzie ich dużo, dlatego post ma tytuł 'Mini haul kosmetyczny'. Wszystkie przedstawione poniżej produkty kupiłam w drogeriach kosmetycznych: głównie w Hebe i Rossmannie. Zaczynamy! 
Mini haul kosmetyczny - Revlon, Maybelline, Bell HypoAllergenic
Mini haul kosmetyczny - Revlon, Maybelline, Bell HypoAllergenic

Czytaj dalej »

31 grudnia 2016

Kosmetyczni ulubieńcy 2016 roku + życzenia noworoczne

Witam wszystkich w Sylwestra! Nadal nie mogę uwierzyć, że ten rok już minął. Wydarzyło się w nim tyle cudownych rzeczy, poznałam tyle wspaniałych osób, przeżyłam tyle magicznych chwil ... Jedyne co mi pozostaje to wiara. Wiara w to, że rok 2017 będzie jeszcze lepszy. Jakie mam plany na najbliższe dwanaście miesięcy? Chcę napisać licencjat i się obronić, mieć więcej satysfakcji z pracy, rozbudować grono odbiorców bloga, poświęcać więcej czasu na hobby, rozwijać się w kierunku moich pasji... Chcę po prostu być szczęśliwa, mieć jak najmniej zmartwień i kłopotów, cieszyć się z każdego dnia, przestać przejmować się opinią innych, robić swoje i dążyć do spełniania marzeń. Tego chcę! I mam nadzieję, że chociaż połowa z tego się spełni. 

Przyjmijcie ode mnie najszczersze życzenia - z okazji zbliżającego się wielkimi krokami Nowego Roku chciałabym Wam życzyć przede wszystkim zdrowia, bo to jest najważniejsze, radości, miłości, szczęścia, satysfakcji z każdego dnia, nieustającego uśmiechu na twarzy, abyście codziennie stawali się jeszcze lepszymi ludźmi, żebyście nie przejmowali się problemami i opinią innych i abyście spełnili swoje najskrytsze marzenia. 


Dzisiaj postanowiłam napisać post podsumowujący mój rok, jeżeli chodzi o sferę kosmetyczną. Pokaże Wam moich ulubieńców roku. Oto oni:


1. Olejek pod prysznic z Isany - został moim ulubieńcem, ponieważ uwielbiam nim myć pędzle. Świetnie je domywa, radzi sobie nawet z najcięższymi zabrudzeniami. Dodatkowo jego cena jest naprawdę niska! Polecam serdecznie!





2. Żel do mycia twarzy/demakijażu z Isany - został ulubieńcem, ponieważ bardzo dobrze zmywa makijaż, nie podrażnia oczu i jest tani. Z czystym sumieniem mogę polecić!





3. Antyperspirant przeciw zwiększonej potliwości Aquaselin - używam go już bardzo długo i świetnie mi się sprawdza. Nie jest też najdroższy. Polecam!





4. Podkład Colorstay od Revlon - mój podkład numer 1. Bardzo go lubię i nie wyobrażam sobie bez niego mojego makijażu. Dobrze kryje, ale nie tworzy efektu maski. Świetny produkt!





5. Maska oczyszczająca z zieloną glinką z Ziaji - kocham tę maskę, bo świetnie nawilża i oczyszcza moją skórę. Bardzo polecam!




6. Serum przyśpieszające wzrost rzęs Long 4 Lashes - genialny produkt! Pomógł moim rzęsom się odbudować. Sprawił, że stały się dłuższe i gęstsze. Jest dość drogie, ale uważam, że warte swojej ceny. 




7. Pomadka matująca Million Dollar Lips z Wibo - daje piękny matowy efekt na ustach. Dodatkowo jej cena jest bardzo niska. 




8. Kredka do konturowania brwi Eyebrow Pencil z Wibo - jej kolor świetnie pasuje do koloru moich brwi. Bardzo łatwo się nią pracuje i nie jest droga.







9. Paleta cieni z Makeup Revolution Fortune Favours The Brave - dostałam ją na Mikołajki i od tamtej pory jest moją ulubioną paletką, dlatego się tu znalazła. Cienie mają piękne kolory, jest ich sporo i dość dobrze napigmentowane. 




Nie ma ich dużo, ale są to rzeczy, które w stu procentach mi się sprawdziły i które serdecznie Wam polecam. A Wy macie jakichś ulubieńców roku? Trzymajcie się i widzimy się już w 2017 :) Buziaki :*

P.S. Jeszcze raz wszystkiego dobrego w Nowym Roku! Udanego Sylwestra! 


Czytaj dalej »

7 grudnia 2016

Co dostałam od św. Mikołaja - czyli paletkowy zawrót głowy!

Hej! Jako że 6 grudnia były Mikołajki postanowiłam pokazać Wam co dostałam i co sama mogłam sobie sprezentować z tej okazji. Mikołaj w tym roku był dla mnie szczególnie hojny, bo postanowił obdarować mnie głównie paletkami cieni do powiek (skąd wiedział, że ostatnio mam 'fazę' na paletki?!). Zobaczcie!

1. Paleta cieni Romantic Efflorescence od MUA - gdy tylko ją zobaczyłam wiedziałam, że muszę ją kupić. Mikołaj mnie jednak w tym wyręczył :) Paletka zawiera 12 cieni o bardzo ładnych kolorach (fiolet, szarość, brąz, beż, miedź, czerń). Fajne jest to, że nie mamy tutaj tylko jednego rodzaju cieni - jest 6 matowych i 6 perłowych. W zestawie jest także dwustronna pacynka do nakładania cieni, ja natomiast wolę używać do tego celu pędzli.









2. Paleta cieni Undress Me Too od MUA - ta paletka również zawiera 12 cieni: 9 satynowych i perłowych oraz 3 matowe. Znajdziemy tutaj bardzo naturalne kolory - odcienie brązu, beżu, czerń, miedź. W zestawie również mamy dwustronną pacynkę. Dostałam paletkę już z osypanym pierwszym cieniem, ale nie przeszkadza mi to w ogóle, bo całość bardzo mi się podoba.








 Jak widać, zarówno w pierwszej, jak i w drugiej paletce mam cienie, które mi się powtarzają, jednak nie przeszkadza mi to, bo powtarzające się cienie są moimi ulubionymi, dlatego tym bardziej się cieszę, że mam ich pewien 'zapas'.





3. Baza pod cienie od Rimmel - nie wiedziałam, że marka Rimmel posiada bazy pod cienie, dlatego jeszcze bardziej się zdziwiłam, gdy zobaczyłam, że dostałam taki produkt właśnie tej firmy. Jest to moja pierwsza baza. Konsystencja bazy jest 'piankowa'. 'Piankowa', ponieważ wygląda jak biała pianka, którą nakładamy na powiekę. Mamy tutaj także wygodny aplikator, dzięki któremu możemy łatwo nałożyć produkt.






 To była część prezentów, które dostałam bezpośrednio od mojego pierwszego Mikołaja. Teraz pokażę Wam, co udało mi się kupić dzięki drugiemu Mikołajowi. Wszystkie poniższe produkty zamówiłam ze strony EZEBRA.

1. Podkład Colorstay od Revlon - mój ulubiony podkład. Ja mam wersję do skóry tłustej i mieszanej w kolorze 180. Jest to mój drugi odcień tego podkładu, tym razem zdecydowałam się na jaśniejszy. Bardzo podoba mi się w nim to, że ma pompkę, co ułatwia aplikację. Zawiera też SPF 15. 




2. Paletka I n The Mood z W7 - zawiera 6 neutralnych, matowych cieni w odcieniach brązu i beżu. Cienie zamknięte są w małym metalowym opakowaniu, dzięki czemu są lepiej chronione. 






3. Paletka In The City z W7 - tak jak poprzednia paletka zawiera 6 matowych cieni o neutralnych odcieniach. Nie mogłam się zdecydować na jedną z nich, więc mam aż dwie :)






Obie paletki bardzo mi się podobają i cieszę się, że je mam. Paletki są dość małe, dlatego będą świetnym rozwiązaniem, jeżeli chcemy wziąć cienie w podróż, a mamy same duże paletki, których nie chcemy targać. Metalowe opakowanie też jest świetnym pomysłem.

Najlepsze prezenty zostawiłam na koniec. Oto one:

1. Multiwitaminowa energizująca maska do włosów z Kallos - zawiera ekstrakt ginsenga, pomarańczy, cytryny, olejek avokado i witaminy B3, B5, B6, C i E. Jej pojemność to 1000 ml, a więc to naprawdę spora maska! Cieszę się, że ją dostałam, bo w końcu przestanę narzekać na wieczny brak maski/odżywki do włosów. Plusem jest też jej słodko - owocowy zapach.




2. Dermatologiczna emulsja oczyszczająca na trądzik z DrMedica - składa się z substancji aktywnych, które działają bezpośrednio na zmiany trądzikowe. Skierowana jest szczególnie do skóry mieszanej, tłustej, łojotokowej, narażonej na powstawanie zmian trądzikowych, zaskórników, skóry błyszczącej i z rozszerzonymi porami. Zapach ma całkiem ładny - delikatnie ziołowy. Z chęcią przetestuje, bo jeszcze nie miałam żadnego produktu z tej firmy.




3. Paleta cieni Fortune Favours The Brave z Makeup Revolution  London - zawiera 30 pięknych cieni (matowe, błyszczące i połyskujące). Znajdziemy tutaj w zasadzie mieszankę kolorów (beż, brąz, róż, zieleń, granat, fiolet), co mnie się bardzo podoba. W środku mamy duże lustro i dwustronny pędzelek, a całe opakowanie jest bardzo eleganckie. 








Wszystkie paletki są moimi pierwszymi produktami marek Makeup Revolution, W7 i MUA. Cieszę się, że będę mogła je w końcu wypróbować.

Musze przyznać, że Mikołaj, a w zasadzie Mikołaje w tym roku byli dla mnie szczególnie dobrzy, bo dostałam naprawdę super prezenty. Chciałabym im za to bardzo podziękować, bo sprawili mi tym wielką radość, a na mojej twarzy pojawił się uśmiech. Dzięki nim mogłam napisać dla Was tego posta. Dziękuję Wam bardzo! A Wam co przyniósł Mikołaj? Pochwalcie się w komentarzach! Buziaki :*


Czytaj dalej »

Copyright © Szablon wykonany przez Blonparia