8 sty 2018

Pierwszy haul kosmetyczny w 2018 roku!

Witajcie w pierwszym poście w 2018 roku! Dzisiaj post/haul, ponieważ bardzo dawno takiego na blogu nie było. Ostatnio wybrałam się na małe zakupy kosmetyczne. Miałam w planach kupić, po raz kolejny już, podkład z Catrice w moim odcieniu i udało mi się to. Oczywiście nie byłabym sobą, gdyby zakupy zakończyły się tylko na podkładzie... dlatego też do domu powędrował ze mną jeszcze korektor i baza pod cienie tej samej firmy. Dzień później wybrałam się natomiast do Rossmanna i tam zdecydowałam się na krem do twarzy, który już od jakiegoś czasu chciałam bardzo przetestować, a że akurat był wtedy na promocji, to stwierdziłam, że go wezmę. Tym sposobem powstał ten mały haul kosmetyczny i teraz zapraszam Was na resztę! 
Pierwszy haul kosmetyczny w 2018 roku!
Pierwszy haul kosmetyczny w 2018 roku!

Pierwszą rzeczą, na jaką się zdecydowałam i od której w ogóle zaczęły się zakupy był podkład z Catrice - HD Liquid Coverage Foundation w odcieniu 030. Napisałam dla Was jego osobną recenzję już jakiś czas temu, dlatego nie będę się tutaj nad nim rozwodzić, bo sądzę, że sam fakt kupienia go ponownie przeze mnie, trochę już o nim mówi. Po więcej informacji na jego temat zapraszam TUTAJ!  Zapłaciłam za niego chyba 29 zł.


Pierwszy haul kosmetyczny w 2018 roku!
Pierwszy haul kosmetyczny w 2018 roku!
Drugą rzeczą, jaką kupiłam był płynny korektor z Catrice - Camouflage w odcieniu 020 Light Beige. Posiadam wersję tego korektora w słoiczku i dobrze mi się sprawdzała, a o tej płynnej słyszałam bardzo dużo pozytywnych opinii i z tych względów postanowiłam zakupić wersję płynną. Póki co jestem z niego zadowolona, bo fajnie zakrywa cienie pod oczami i rozjaśnia te okolice. Oprócz tego jest całkiem wydajny. Jak dla mnie - produkt godny polecenia. Zapłaciłam za niego około 16 zł.

Pierwszy haul kosmetyczny w 2018 roku!
Pierwszy haul kosmetyczny w 2018 roku!
Kolejną rzeczą była baza pod cienie do powiek - Prime and Fine, Eyeshadow Base również z Catrice. Używałam już paru baz pod cienie i z żadnej nie byłam zadowolona, więc postanowiłam wypróbować tą. I mogę śmiało powiedzieć, że jest to najlepsza baza pod cienie, jaką miałam okazję testować. Fajnie się rozprowadza i rzeczywiście 'trzyma' te cienie na oku. Mogę ją Wam polecić. Zapłaciłam za nią około 15 zł.

Pierwszy haul kosmetyczny w 2018 roku!
Pierwszy haul kosmetyczny w 2018 roku!
Ostatnią już rzeczą był nawilżająco-odżywczy krem do twarzy z masłem mango z myWONDERBALM Hello Yellow. Już od jakiegoś czasu chciałam przetestować kremy tej firmy i stojąc przy półce nie mogłam się zdecydować, który wybrać. W końcu jednak wybrałam żółty krem o przepięknym zapachu mango. I od tamtej pory używam go codziennie i jestem z niego bardzo, ale to bardzo zadowolona. Pięknie nawilża moją cerę, nie pozostawia tłustej warstwy i czuć, że ta skóra jest fajnie nawilżona. Pięknie pachnie, ma naturalne składniki i nie zawiera parabenów, silikonów, olejów mineralnych, parafiny, PEG-ów, sztucznych barwników, glikolu propylenowego ani alkoholu. Jestem w nim zakochana i polecam go Wam z całego serca! Zapłaciłam za niego około 25 zł na promocji w Rossmannie.

Pierwszy haul kosmetyczny w 2018 roku!
Pierwszy haul kosmetyczny w 2018 roku! 
I to już wszystkie moje kosmetyczne łupy. Muszę przyznać, że były to bardzo udane zakupy, bo jestem bardzo zadowolona z tych produktów. Nie da się ukryć, że ten haul prawie w całości należał do marki Catrice i polecam Wam przyjrzeć się tej marce bliżej, bo ma całkiem fajne kosmetyki. 

Pierwszy haul kosmetyczny w 2018 roku!
Pierwszy haul kosmetyczny w 2018 roku!
Pierwszy haul kosmetyczny w 2018 roku!
Pierwszy haul kosmetyczny w 2018 roku!
I to już wszystko. Podsumowując: serdecznie Wam polecam przetestować kremy marki myWONDERBALM, bo są godne uwagi. Warto także zwrócić uwagę na korektor i bazę pod cienie z Catrice. Co myślicie o tych produktach? Piszcie w komentarzach. Buziaki :*

108 komentarzy:

  1. Ja właśnie wczoraj zrobiłam zamówienie na eZebra, bo mają niesamowicie konkurencyjne ceny, a akurat skończyło mi się mnóstwo rzeczy z kolorówki, ja zamówiłam tusz Meybelline za 16 zł, ten korektor co Ty za 12 zł , bazę ArtDeco za 22 zł :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Ten korektor to mój ulubieniec, mimo iż rzadko używam :) A nad kremikiem tej firmy również się zastanawiałam, ale u mnie w Rossmannie ich chyba nie ma :/ Za to kiedyś widziałam w Hebe, muszę się skusić jak mi się skończy obecny :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Też kupiłam sobie ten podkład, ale najjaśniejszy :) Extra zakupy :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Przyznam szczerze, że nie znam tej marki. Ale ja bardzo mało kosmetyków używam ;)

    OdpowiedzUsuń
  5. Jeśli są dobrane do cery to jak najbardziej słuszny zakup.

    OdpowiedzUsuń
  6. Przedstawiłaś w tym haul'u kosmetyki, do których zakupu szykuję się od dłuższego czasu :) Chyba najwyższy czas się skusić :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Bardzo lubię zarówno podkład jak i korektor :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Mam krem Miya w różowej wersji i jestem nim bardzo pozytywnie zaskoczona ;) U mnie sprawdza się bardzo dobrze :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Marka Catrice jest świetna jak dla mnie A kremu nie znam :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Zupełnie nie znam tych kosmetyków, ale nigdy nie byłam z tym na bieżąco :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Kamuflaż to mój ulubieniec - nie miałam nigdy lepszego korektora. Baza niestety u mnie się kompletnie nie sprawdziła :/
    Podkład pożyczyłam ostatnio od mamy i woah, rewelacja!

    OdpowiedzUsuń
  12. Haul świetny, bo wszystkie kosmetyki z tej listy mam zamiar kupić :) Fajnie, że się sprawdzają. W pierwszej kolejności zapoluję na ten krem z MIYA :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Oj nie znam tego też ! Muszę się zaznajomic :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Wszystkie produkty mam ;) Nie używałam jeszcze tylko kremu MIYA, bo czeka na swoją kolej ;)

    OdpowiedzUsuń
  15. Uwielbiam Catrice ❤️ Jak na razie korzystam tylko z korektora , bo podkładu boję się zakupić ze względu na recenzje :/

    OdpowiedzUsuń
  16. Samych fajnych rzeczy nakupiłaś :) Kremik z Miya też mam ale w takim morskim opakowaniu :)

    OdpowiedzUsuń
  17. Takich kosmetyków prawie wcale nie używam. Okazjonalnie na wyjścia, a i tak nie potrafię zatuszować tego co bym chciała.

    OdpowiedzUsuń
  18. Produktów Catrice jeszcze nie stosowałam, choć wiele osób je chwali, za to Miya jest na mojej chciejliście i na pewno sprawdzę, jak tylko wygrzebię się z zapasów ;)

    OdpowiedzUsuń
  19. Baza pod cienie bardzo by mi się przydała.

    OdpowiedzUsuń
  20. Bardzo lubię ten podkład z Catrice. Tyle, że ja używam numerku 010, bo 020 jest dla mnie za różowy :D

    OdpowiedzUsuń
  21. Ten podkład catrice kusi mnie od dawna

    OdpowiedzUsuń
  22. Korektor z Vatrice jest super. Polecam tez kamuflaż tej marki.

    OdpowiedzUsuń
  23. Z Catrice polecam podkład All Matt Plus. Recenzja na moim blogu ;)

    OdpowiedzUsuń
  24. W poście o podkładzie Catrice pisałaś o Galerii Krakowskiej - właśnie tam widziałam dziś w Hebe promocję na te podkłady, jak i na korektory, więc daję znać! :) Ja niestety należę do tej mniej licznej grupy, mam wrażenie, u których ten podkład nie sprawdza się najlepiej, ale może to dlatego, że moja skóra ma skłonności do przesuszania się (choć nie jest typowo suchą cerą). W moim przypadku nieładnie podkreśla pory i wszelkie niedoskonałości - jest dla mnie przeciwieństwem "second skin". Ale używam go obecnie, bo staram się go skończyć i nałożony gąbką, cieniutką warstwą jest do przeżycia... :)
    Korektor natomiast uwielbiam, zużywam 3 opakowanie. Kremy z Miya są cudowne, miałam okazję wypróbować już prawie wszystkie, została mi jeszcze tylko różana. Z tą bazą nie miałam styczności - koniecznie podziel się wrażeniami!
    Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  25. helo yellow mnie zaciekawił, nie widziałam go chyba nigdzie do tej pory!

    OdpowiedzUsuń
  26. Dwa pierwsze produkty znam i bardzo lubię, a trzeci chętnie poznam :).

    OdpowiedzUsuń
  27. O kochana jestem ciekawa kremu sama zakupilam rozowy ale czeka na swoja kolej :*

    OdpowiedzUsuń
  28. Uwielbiam ten podkład:) korektora jeszcze nie miałam, ale na pewno przetestuje kiedyś.

    OdpowiedzUsuń
  29. Korektor to mój ulubieniec :) Ja używam w najjaśniejszym odcieniu 05 Light Natural, miałam 020 początkowo, ale oddałam siostrze, bo kolor ostatecznie mi nie pasował :)

    OdpowiedzUsuń
  30. Podkład i korektor odkryłam 2 miesiące temu i jestem zachwycona! Nie zmienię ich już nigdy :P Podkład pomimo złych opinii, nie jest dla mnie za ciężki ani mnie nie zapycha.

    Adatoniewypadaaaa

    OdpowiedzUsuń
  31. Lubię ten korektor Catrice :) Muszę w końcu kupić krem Miya :) Miłego testowania :)

    OdpowiedzUsuń
  32. Znam te produkty z blogów, ale sama niczego nie miałam.

    OdpowiedzUsuń
  33. Znam wszystkie kosmetyki :) no może krem znam w innej wersji - kokosowej;)
    Podkład jest bardzo fajny, ja używam najjaśniejszy odcień. Korektor też fajny, chociaż bywały dni, że kiepsko u mnie wyglądał. A baza pod cienie jest rewelacyjna. Bardzo ją lubiłam i zużyłam chyba 3 opakowania :) Jak zacznie Ci się kończyć to koniecznie wyciąg ten "korek" co dozuje bazę - będziesz w szoku ile jest jeszcze produktu w środku ;)

    OdpowiedzUsuń
  34. Z podkładem od Catrice się nie lubię, mam w zapasach dwie flaszki i stoją ;) Lubię za to ten korektor, muszę go mieć w kosmetyczce. Tej bazy jeszcze nie miałam, ale chciałabym spróbować. Moim faworytem jest Inglot ;)
    Bardzo lubię wersję różaną kremu Miya ;)

    OdpowiedzUsuń
  35. Hej, już kilka razy przymierzałam się do zakupu tego podkładu z Catrice, ale zawsze tak jakoś nie trafił do mojego koszyka. Chyba przy jakiś zakupach w Hebe będę musiała wręcz go wziąć;)

    Pozdrawiam i serdecznie zapraszam na mojego bloga: dailybydaria.blogspot.com
    ;)

    OdpowiedzUsuń
  36. Dla mnie ten najjaśniejszy odcień 010 z Catrice jest za ciemny.

    OdpowiedzUsuń
  37. Nie znam w ogóle tej marki, muszę przetestować :)

    OdpowiedzUsuń
  38. Fajne rzeczy :)
    Pozdrawiam!
    zmienicswiat.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  39. Nie znam tej marki. Od lat jestem wierna podkładowi HD z Sephory. :)

    OdpowiedzUsuń
  40. Jakie konkretne zakupy poczyniłaś! :D
    Jeśli chodzi o kosmetyki to mi do szczęścia wystarcza tusz i kredka ;).

    OdpowiedzUsuń
  41. Nie stosowałam jeszcze ani jednego z tych produktów chociaż czytałam o nich już nie raz. Marki znane dla mnie i widzę że bardzo popularne

    OdpowiedzUsuń
  42. Ha ha! Tak się składa, że mam wszystkie te kosmetyki i bardzo je lubię. Podkłąd mam w odcieniu 010 a korektory 005 i 020

    OdpowiedzUsuń
  43. Kremów z Miya nie miałam. W ogóle jakoś ostatnio zauważyłam, że brak kremu służy mojej cerze. Korektor z Catrice bardzo lubię, a podkładu używam sporadycznie.

    OdpowiedzUsuń
  44. korektor z Catrice bardzo lubię :)

    OdpowiedzUsuń
  45. U mnie haul zakupowy pierwszy w 2018 to haul ubraniowy.. :D ciekawa jestem Twojej opinii na temat tego podkładu, opinie raczej słyszałam różne, ale bardziej w strone "na nie"..

    OdpowiedzUsuń
  46. Zrobiłaś mega zakupy, ja kosmetyki kupuję raz w roku i też hurtowo !

    OdpowiedzUsuń
  47. Praktycznie się nie maluję, tylko puder od czasu do czasu ;) możesz polecić jakąś firmę, która robi lekkie podkłady, by nie obciążały skóry?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. hmmm może po prostu podkłady mineralne np. Lily Lolo lub Annabelle Minerals? Polecam podkład kryjący z Annabelle - uwielbiam go, świetnie kryje a na twarzy go nie czuć :)

      Usuń
  48. Przyznam - nie znam marki:-( ale rozejrzę sie i wypróbuje.

    OdpowiedzUsuń
  49. Dla ta marka to totalna nowość. Podkładu używam z Revlona, pomaki z inglota. I tyle moich kosmetyków ;)

    OdpowiedzUsuń
  50. Mam ten krem Miya, ale nic cudownego w jego działaniu nie widzę. Nie czuję też w nim żadnego mango, o którym każda blogerka pisze ??? tylko zwykły zapach kremu naturalnego.

    OdpowiedzUsuń

Za każdy komentarz serdecznie dziękuję :) Zostaw adres swojego bloga, a ja z pewnością go odwiedzę. Zachęcam także do obserwowania - będzie mi bardzo miło! :)