3 gru 2014

Złe fatum ?

Czy miałyście/mieliście kiedyś takie poczucie, że wszystko jest przeciwko Wam? Że, w zasadzie nic Wam nie wychodzi i w sumie życie też nie bardzo ? Tak ? Oczywiście pytania retoryczne. Ja właśnie teraz przeżywam taki okres. Czuje się jakby ktoś mnie podmienił i przez to podmienienie stałam się pechową sobą. Coś okropnego. Nic mi nie sprzyja. O ile dobrze, że na uczelni w miarę ok, o tyle stosunki międzyludzkie i jakieś takie poczucie, że jest się komuś potrzebnym jakoś wyparowało. Sama nie wiem co mam robić. Staram się myśleć pozytywnie, ale nie wiem czemu to fatum nade mną ciąży. Wszystko idzie nie tak. Czuje się tak strasznie źle i najchętniej płakałabym do skutku, aż by mi przeszło albo przykryła się kołdrą i przeleżała pod nią z 10 lat ...  Bloga odstawiłam na dalszy plan, bo po pierwsze czas, a w zasadzie jego brak, a po drugie, jakoś tak nie mogę Wam napisać czegokolwiek na tematy kosmetyczne, zrobić jakiejkolwiek recenzji czy coś. Trudno to wyjaśnić, to uczucie takie we mnie. Mam jakąś blokadę wewnętrzną przez te wszystkie wydarzenia z ostatniego okresu. I nie wiem czy to minie czy nie. Mikołajki już w sobotę, a ja, zamiast spędzać je z rodziną itd to spędzam je sama w Krakowie. Jakoś tak się złożyło. Z jednej strony dobrze, bo mam sporo nauki i będę mogła się na tym skupić, a z drugiej, jednak jestem osobą, która nie lubi być długo samotna. I źle mi tak ze świadomością, że nie mam komu się wyżalić, z kim spotkać, pogadać. Ale wiem, że po burzy zawsze pojawia się słońce, więc i teraz tak będzie. Trzeba tylko przeczekać, myśleć pozytywnie i wykorzystać ten czas jakoś na swoją korzyść. Jakkolwiek to brzmi. Ja mam teraz niepowtarzalną okazję do spokojnej nauki przez parę dni. No dar od losu - jeszcze tydzień temu bym tak pomyślała. Ale teraz jakoś wszystko to mi obrzydło i nie wiem, czy nie przeleżę tych paru dni w łóżku. Tak po prostu. Nie ze zmęczenia, ale z braku jakiejkolwiek normalności życia. Los się odwrócił na moją niekorzyść. Chociaż korzyść może być w postaci nauki i ogólnego czasu dla siebie. Ale czy mi to potrzebne ? To się okaże.

8 komentarzy:

  1. będzie dobrze, po prostu taki okres w zyciu raz jest lepiej raz gorzej jakaś równowaga musi być!

    OdpowiedzUsuń
  2. Czasem lepiej się wyłączyć na parę dni. Pogoda niestety nie sprzyja dobremu samopoczuciu.

    OdpowiedzUsuń
  3. Ja taki okres przeżywam teraz. Nie układa mi się z najbliższymi, mam wszystkiego dosyć. Najchętniej położyłabym się pod kołdrę, przespała i obudziła się, kiedy wszystko będzie już dobrze. A tak to siedzę sama i palę papierosy, jeden za drugim:-(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. nie załamuj się tylko ! zawsze po burzy wychodzi słońce <3

      Usuń

Za każdy komentarz serdecznie dziękuję :) Zostaw adres swojego bloga, a ja z pewnością go odwiedzę. Zachęcam także do obserwowania - będzie mi bardzo miło! :)