26 lip 2017

Moja recenzja - Neutrogena Visibly Clear Pore & Shine

Hej! Dzisiaj przyszedł czas na post dotyczący nowej, zielonej serii kosmetyków do pielęgnacji twarzy od Neutrogeny. W tym poście pisałam dla Was o serii z różowym grejpfrutem - kto go jeszcze nie widział - serdecznie zapraszam! Niedawno kupiłam 2 produkty z najnowszej serii zwanej Pore & Shine z limonką i mandarynką i dzisiaj Wam o nich trochę opowiem. Zapraszam!

Moja recenzja - Neutrogena Visibly Clear Pore & Shine
Moja recenzja - Neutrogena Visibly Clear Pore & Shine

Pierwszym produktem, który kupiłam był żel do oczyszczania twarzy. Jego pojemność to 200 ml  i zapłaciłam za niego 15-20 zł. Według producenta jest to: 'Podwójnie działający żel do codziennego mycia twarzy, który usuwa nadmiar sebum i odblokowuje pory dla nieskazitelnej skóry każdego dnia. Natychmiast usuwa 77% nadmiaru sebum i zapewnia długotrwały efekt matujący bez przesuszania skóry. Głęboko oczyszcza skórę dla wyraźnego polepszenia jej wyglądu. Świeży zapach mandarynki i limonki dodatkowo pobudza zmysły podczas mycia.'

Moja recenzja - Neutrogena Visibly Clear Pore & Shine
Moja recenzja - Neutrogena Visibly Clear Pore & Shine

Skład:  Aqua, Sodium Laureth Sulfate, Lauryloglukozyd, Gliceryna, Kokoamidopropylobetainę, PEG-120 Dioleinian Methyl Glucose, Aurantifolia Ekstrakt Owoców Cytrusowych, Owoców Cytrusowych Tangerina Ekstrakt, Glikol Propylenowy, Kokoamfooctan Sodu, Kwas Kokosowy, Polisorbat 20, Chlorek Sodowy, Disodowy EDTA, Cytrynian Sodowy , Kwas Cytrynowy, Sodu Wodorotlenek, Kwas Salicylowy, Parfum, CI 15985, CI 42090.

Grafika pochodzi z: http://www.neutrogena.co.uk

Moja opinia: żel ma dość przyjemny zapach, lecz nie jestem pewna, czy to na pewno jest zapach mandarynki i limonki. Dla mnie nie do końca. Nie mniej - jest lekko słodki, delikatny i orzeźwiający. Stosowałam go zgodnie z zaleceniami, czyli wmasowywałam rano i wieczorem w wilgotną skórę twarzy, a następnie spłukiwałam. Co mi się w nim podoba? Bez wątpienia to, że ma pompkę. A jak więcej, ja uwielbiam produkty, które są zaopatrzone w pompkę. Dzięki temu aplikacja jest łatwiejsza i szybsza. Po użyciu moja skóra była miękka, matowa i gładka. Po jakimś czasie jego stosowania zauważyłam, że skóra mniej mi się świeci w ciągu dnia, więc chyba produkt zadziałał i to całkiem dobrze. Dobrze się pieni i oczyszcza skórę. Ale, tak jak w wersji różowej, trzeba uważać, żeby nie dostał nam się do oczu, bo mocno szczypie. Mimo wszystko mogę go polecić, tak samo jak poprzednią wersję. 

Moja recenzja - Neutrogena Visibly Clear Pore & Shine
Moja recenzja - Neutrogena Visibly Clear Pore & Shine

Moja recenzja - Neutrogena Visibly Clear Pore & Shine
Moja recenzja - Neutrogena Visibly Clear Pore & Shine
Drugim produktem był zwężający pory i matujący peeling do twarzy. Za 150 ml produktu zapłaciłam również około 15-20 zł. Co mówi o nim producent? 'Podwójnie działający peeling do twarzy zwężający pory i matujący dla nieskazitelnej skóry każdego dnia. Natychmiast usuwa 77% nadmiaru sebum i zapewnia długotrwały efekt matujący. Głęboko oczyszcza skórę dla wyraźnego polepszenia jej wyglądu. Świeży zapach mandarynki i limonki dodatkowo pobudza zmysły podczas mycia.'

Moja recenzja - Neutrogena Visibly Clear Pore & Shine
Moja recenzja - Neutrogena Visibly Clear Pore & Shine

Skład: Aqua, Alkohol Cetylowy, PPG-15 Eter Stearylowy Polietylenowy, Steareth-21, Kwas Salicylowy, Polysorbate 60, Cera Microcristallina, Aurantifolia Ekstrakt Owoców Cytrusowych, Owoców Cytrusowych Tangerina Ekstrakt, Mleczan Mentylu, Alkohol Mirystylowy, Alkohol Stearylowy, Glikol Propylenowy, Potasu Cetylowy Phosphate, Guma Ksantanowa, Tokoferol, BHT, Parfum, CI 77289.

Grafika pochodzi z: http://www.neutrogena.co.uk
Moja opinia: peeling jest o wiele mniej wydajny, niż żel i to może być dla niektórych minusem. Jak go stosowałam? Zgodnie z zaleceniami, czyli raz dziennie go wmasowywałam go w wilgotną skórę twarzy i spłukiwałam. W tym przypadku również musimy uważać na oczy, bo może im zrobić krzywdę. Jeżeli chodzi o konsystencję peelingu - dla mnie nie jest to zwykły peeling, lecz peelingo-krem. Ma bardzo kremową konsystencję i szczerze? Nie za bardzo mi się to podoba. Wolę normalne peelingi, niż krem z elementami peelingującymi. Za to ode mnie minus. A jak działa? Całkiem przyzwoicie - usuwa nadmiar sebum, matuje, oczyszcza, ale i w tym przypadku mam problem ze zidentyfikowaniem zapachu, bo, jak dla mnie, to nie jest zapach mandarynki i limonki, ale fakt - jest bardzo świeży, orzeźwiający i niebrzydki.  Czy polecam? Mogę go polecić komuś, kto lubi kremowe peelingi. Ja do takowych osób nie należę, dlatego raczej już do niego nie wrócę, mimo jego całkiem dobrego działania. Zdecydowanie bardziej przypadła mi do gustu wcześniejsza, różowa wersja. 


Moja recenzja - Neutrogena Visibly Clear Pore & Shine
Moja recenzja - Neutrogena Visibly Clear Pore & Shine

Podsumowując: żel do twarzy mogę z czystym sumieniem polecić, bo bardzo spodobało mi się jego działanie, natomiast peeling jest raczej tylko dla fanów kremo-peelingów. lub dla osób, którym to kompletnie ni przeszkadza. Ja jednak, tak jak wspomniałam wcześniej, wolę wersję różową i przy niej póki co pozostanę. A Wy co sądzicie? Piszcie w komentarzach. Buziaki :*


P.S. Całkiem niedawno w Rossmannie pojawiła się kolejna seria do pielęgnacji twarzy z Neutrogeny, tym razem - pomarańczowa. Mam nadzieję, że niedługo będę mogła i o niej napisać Wam recenzję.

P.S.S. Dzisiaj (26.07) obchodzę  imieniny i z tego też powodu wszystkim Annom życzę mnóstwa radości i spełnienia marzeń!

92 komentarze:

  1. I love this producs :) nice post ...

    OdpowiedzUsuń
  2. Wszystkiego najlepszego z okazji Imienin :) Nie miałam okazji jeszcze poznać tej serii :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Najlepszego w dniu imienin :P żel może wypróbuję ;)

    OdpowiedzUsuń
  4. Nie widziałam tej linii Neutrogeny ale też nie jetem na topie jeśli chodzi o kosmetyki. Te produkty wyglądają zachęcająco :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Najlepszego :) Żel wydaje się być fajny :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Nie stosowałam jeszcze produktów tej marki.

    OdpowiedzUsuń
  7. Ja lubię peelingi, które wręcz zdzierają od razu skórę :D a trudno taki znaleźć

    OdpowiedzUsuń
  8. Żel kupiłam z polecenia jednej z blogerek i czeka on na swoją kolej :D

    OdpowiedzUsuń
  9. Nie znam tej serii, jednak to coś dla mnie... :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Uwielbiam produkty Neutrogeny :) No i oczywiście - wszystkiego najlepszego z okazji imienin!!!! :*

    OdpowiedzUsuń
  11. oo ciekawy wpis, może przetestuję :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Chętnie przetestuję ten żel :)
    agnesssja.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  13. Zapach musi być całkiem ładny jak orzeźwiający :)

    OdpowiedzUsuń
  14. nie lubię produktów nuetrogena i nie przekonam się do nich ;/

    OdpowiedzUsuń
  15. Ja mam swoje ulubione kosmetyki, które używam na co dzień, jednakże zmienię z przyjemnością swoje nawyki i wypróbuję Twoje propozycje. ;)

    OdpowiedzUsuń
  16. Nie widziałam tej serii ale jest bardzo zachęcająca.

    OdpowiedzUsuń
  17. Ja wlasnie mam pomaranczowa Neutrogene jako zel do mycia z 5 minutowa maseczka :)
    Stosuje razw tygodniu i powiem Ci, ze po niej mam wrazenie, ze skora jest mega czysta i mam uczucie sciagniecia :)

    Pozdrawiam,
    www.e-mally.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. tą pomarańczową serię mam zamiar sobie niedługo kupić :) również pozdrawiam! :)

      Usuń
  18. nie znam tej serii ale recenzja jest świetna i z chęcią poznam bliżej

    OdpowiedzUsuń
  19. Chyba muszę przetestować ten żel, bo nadmiar sebum to mój problem, a znowu sporo kosmetyków mających zapobiegać swieceniu się aż za bardzo przesusza mi skórę. Pompka to faktycznie ogromna zaleta, jest wygodniej ale też łatwo nabrać odpowiednią ilość produktu i nie przegina się ani w jedną, ani w drugą stronę ;)
    Pozdrawiam
    Paula
    www.teoriakobiety.pl

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. dokładnie tak! :) także pozdrawiam :)

      Usuń
  20. Zawsze chwalę kosmetyki Neutrogena. Byłam bardzo ciekawa Twojej opinii, ponieważ jeszcze nie próbowałam tej serii :)

    OdpowiedzUsuń
  21. Ja lubię porządne zdzieraki, jeśli chodzi o peelingi, więc ten mi też nie przypadłby do gustu.
    Spełnienia marzeń.

    OdpowiedzUsuń
  22. Też lubię produkty z pompką. Tych nie miałam okazji stosować. 😊

    OdpowiedzUsuń
  23. Nie znałam, ale Neutrogenę bardzo lubię.

    OdpowiedzUsuń
  24. też uwielbiam, kiedy dany produkt ma pompkę! To świetny wynalazek. :)

    OdpowiedzUsuń
  25. Nie próbowałam nigdy nic z tej marki, ciekawe, jak te produkty sprawdziłyby się na mojej skórze... ;)

    OdpowiedzUsuń
  26. Lubie serie Neutrogeny, nie wymagam wiele od plynu do mycia twarzy i z tego bylam zawsze bardzo zawodolona!

    OdpowiedzUsuń
  27. Swego czasu używałam żelu w wersji różowej, pachnial oblednie i bardziej odpowiadał mojej skórze niż np seria niebieska

    OdpowiedzUsuń
  28. Szukałam czegoś do twarzy... I chyba właśnie znalazłam. Dzięki!

    OdpowiedzUsuń
  29. Ciekawe produkty, jednak niestety nie dla mojej cery:(

    OdpowiedzUsuń
  30. Może się nie znam, ale czy peelingu nie powinniśmy stosować tylko kilka razy w tygodniu, a nie codziennie? Nie narusza to zbyt struktury skóry? Dużo słyszałam o produktach Neutrogeny i przeważnie były to pozytywne opinie, więc myślę, że mogłabym się skusić na żel z tej serii :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. tak, masz racje co do peelingu, natomiast w tym przypadku mamy krem-peeling i tutaj już jest wyraźnie napisane na opakowaniu, że należy go stosować raz dziennie :)

      Usuń
  31. Mnie niestety uczulił. Nie poleciałabym nikomu :/

    OdpowiedzUsuń
  32. Tej serii nie znam i nie miałam okazji stosować - ale opinia przydatna

    OdpowiedzUsuń
  33. Peeling mnie kompletnie do siebie nie przekonuje, za to z żelami bywa różnie w moim przypadku i muszę uważać po co sięgam

    OdpowiedzUsuń
  34. mam tłustą serem i szczególnie ten żel do codziennej pielęgnacji będzie dla mnie idealny, jesli usuwa sebum tak jak piszesz koniecznie go wypróbuję. zapisałam nazwę idę szukac w pobierowie hehehe

    OdpowiedzUsuń
  35. Jeszcze nic nie miałam z kosmetyków marki Neutrogena. Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  36. Przyznam szczerze, że nigdzie nie widziałam tych produktów. Jednak chyba odpadają na wstępie, bo mają ekstrakty z cytrusów, na które moja skóra często lubi sobie zareagować. ;(
    Ach! I spóźnione wszystkiego najlepszego Aniu! :)

    OdpowiedzUsuń
  37. Z Neutrogeny niestety zrezygnować musiałam - gdy zobaczyłam markę na "czarnej liście" testujących na zwierzętach, bardzo się rozczarowałam.

    OdpowiedzUsuń
  38. Miałam żel i bardzo się z nim lubiłam :)

    OdpowiedzUsuń
  39. ja bardzo lubię żele do mycia twarzy... tę formę. Ten kosmetyk bardzo mnie zaciekawił - i chyba mnie do niego zachęciłas!

    Ola Brzeska blog
    INSTAGRAM

    OdpowiedzUsuń
  40. Żel mnie bardzo zainteresował, peeling niekoniecznie.

    OdpowiedzUsuń
  41. Też masz wrażenie, że produkty z pompką są znacznie wydajniejsze? Takie odkręcane zawsze się Cialis i dużo się marnuje, przynajmniej u mnie.
    Mi się ten zapach bardz podoba, zwłaszcza na lato super :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. tak, też mam takie odczucia co do pompek :D

      Usuń
  42. Los sprawił, że zrezygnowałam całkowicie z kupowania kosmetyków poza moim pudrem :P

    OdpowiedzUsuń

Za każdy komentarz serdecznie dziękuję :) Zostaw adres swojego bloga, a ja z pewnością go odwiedzę. Zachęcam także do obserwowania - będzie mi bardzo miło! :)