31 paź 2015

Dalej zmiany, przyjaźń, nowy domownik

Cały październik to jakiś miesiąc zmian dla mnie. Co chwilę coś nowego. Chłopak? Raz jest, raz go nie ma. Sama już nie wiem jak jest i nie będę się tutaj nad tym rozwodzić. Zmieniło się wiele, ale nie wiem czy wszystko na gorsze. Raczej nie. Możliwe, że to stan przejściowy, ale źle nie jest. Zawsze mogło być gorzej, prawda? Mam przy sobie ludzi, na których mogę zawsze liczyć. Dla których jestem ważna. Ci, którzy udawali przyjaciół - odeszli, a Ci którzy nic nie udawali - pozostali. Dla takich ludzi się żyje. W takich chwilach człowiek zdaje sobie sprawę na kogo na prawdę może liczyć i kto jest wart przyjaźni czy sympatii. Taką 'selekcję' ostatnio przeprowadziłam. Może nie do końca sama, ale efekt mnie zaskoczył i nawet troszkę ucieszył. Lepiej jest mieć jednego prawdziwego przyjaciela, niż dziesięciu nic nie wartych i fałszywych. Zostali tylko ci, którzy chcą dla mnie dobrze i niczego nie udają. Jestem zadowolona z takiego obrotu sprawy. Chyba tak jest lepiej. 

Miałam Wam napisać jakąś recenzję zgodnie z obietnicą, ale znowu tego nie zrobiłam. Mam sporo rzeczy przetestowanych i do testowania. Brak czasu z powodu studiów mnie przybija, ale chyba muszę się w końcu wziąć w garść. Trzeba troszeczkę ' odświeżyć' tego bloga :) 

Parę zdjęć mojego nowego czarnego kotka, zwanego Franek. Jest przeeesłodki, kochany, ale też mega niegrzeczny. Jak to mały kot w końcu. Uwielbiam go i bardzo żałuję, że mogę go zobaczyć tylko jak wracam do domu z Krakowa :( Ale cóż. Pozdrawiam Was ciepło :) Buziaki :*










Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Za każdy komentarz serdecznie dziękuję :) Zostaw adres swojego bloga, a ja z pewnością go odwiedzę. Zachęcam także do obserwowania - będzie mi bardzo miło! :)