2 lut 2015

Status: wolna

Jak zapewne wiecie do niedawna byłam w związku na odległość. Tak, do niedawna, ponieważ postanowiliśmy się rozstać dobre parę tygodni temu. Nie układało się od dłuższego czasu i w sumie cieszę się z takiego obrotu sprawy. Wierzyłam w to, że przetrwamy odległość, no ale to nas przerosło. Dopiero to wszystko uświadomiło mi, jak bardzo byłam do tego człowieka przyzwyczajona i jak bardzo kiedyś był dla mnie ważny. 6 lat zrobiło swoje, ale też zdałam sobie sprawę, że to już nie była miłość. Na pewno nie prawdziwa. Nie chciałam się dłużej męczyć z tą popapraną sytuacją, bo ileż można ? Poczułam ogromną ulgę. Aż sama się sobie dziwię, ale tak właśnie było i jest nadal. Nie myślę o tym, czuję się dobrze, powiedziałabym nawet, że wspaniale. Może to dziwne, ale na prawdę teraz jestem szczęśliwa. Ale tak na prawdę. Nic nie udaje, bo nic nie muszę udawać. To jest chyba najlepsze, co mnie mogło spotkać w życiu. Może nie powinnam tak mówić, ale tak czuje i nie mam zamiaru mówić, że bardzo to przeżyłam, że płakałam po nocach, że nie mogłam myśleć o niczym innym... Bzdura. Poczułam ogromną ulgę i to uczucie towarzyszy mi do dziś. Może jestem dziwna, ale tak właśnie jest. Teraz najważniejsze, żebym zdała sesję. Reszta już się powoli układa :)

2 komentarze:

Za każdy komentarz serdecznie dziękuję :) Zostaw adres swojego bloga, a ja z pewnością go odwiedzę. Zachęcam także do obserwowania - będzie mi bardzo miło! :)