28 lut 2017

HAUL - Bourjois, Batiste, Brushegg, Yves Rocher

Hej! W końcu pokonałam swojego wewnętrznego lenia i napisałam dla Was posta, który miał się pojawić już dawno, dawno temu. Niestety pojawił się dopiero dzisiaj, no ale lepiej późno, niż wcale, prawda? :) Jak już widzicie po tytule będzie to haul kosmetyczny. Może nie będzie tych produktów dużo, ale w większości będą to moje 'perełki' ostatnich miesięcy, dlatego musiałam Wam je pokazać :) Zaczynamy!

HAUL - Bourjois, Batiste, Brushegg, Yves Rocher



1. Silikonowe jajeczko do mycia pędzli Brushegg - zamówiłam tą myjkę na stronie ezebra.pl jak była na promocji. Wtedy zapłaciłam za nią około 6 zł. Już od bardzo dawna chciałam przetestować ten gadżet, tym bardziej, że mycie pędzli 'normalnymi' metodami mi się już po prostu znudziło :) Przetestowałam i rzeczywiście jest to o wiele szybsza metoda, ale jest jeden minus... nie umyjecie nią dobrze i dokładnie większych, bardziej puchatych pędzli, bo jest na to po prostu za mała. Za to świetnie domywa małe pędzle np. do blendowania cieni. Dla niewtajemniczonych sposób użycia: silikonową myjkę zakładamy na dwa palce (wskazujący i środkowy). Częścią z wypustkami polewamy mydłem lub szamponem, moczymy pędzel pod bieżącą wodą. Następnie pocieramy pędzlem o powierzchnię jajeczka przez kilka sekund. Górny obszar jest do małych pędzli, dolny natomiast do dużych. Tak jak wspomniałam wcześniej - dużych pędzli nie umyjemy jakoś super dokładnie. Oprócz tego jednego minusa - świetnie mi się sprawdza i polecam :)

HAUL - Bourjois, Batiste, Brushegg, Yves Rocher

HAUL - Bourjois, Batiste, Brushegg, Yves Rocher


2. Tusz do rzęs Volume Reveal od Bourjois - również kupiłam na ezebrze za około 30 zł, bo oczywiście była promocja :) Jest to maskara z lusterkiem, któro ma 3-krotny zoom. Dzięki niemu możemy dostrzec i 'wytuszować' nawet najmniejsze rzęsy. Dla mnie jest to super sprawa, bo mogę ją zabrać ze sobą wszędzie i nie potrzebuję do niej lusterka! Genialne! Maskara dostępna jest w 2 wersjach: czarnej (którą mam ja) i wodoodpornej. Jeszcze ją testuję, ale napewno pojawi się jej recenzja, więc wyczekujcie :)

HAUL - Bourjois, Batiste, Brushegg, Yves RocherHAUL - Bourjois, Batiste, Brushegg, Yves Rocher

HAUL - Bourjois, Batiste, Brushegg, Yves Rocher


HAUL - Bourjois, Batiste, Brushegg, Yves Rocher


3. Szampon Lissage Smoothing z Yves Rocher - ten produkt akurat dostałam, więc nie powiem Wam, ile kosztował. Jest to szampon wygładzający z ziarnami gombo, które mają sprawiać, że nasze włosy będą bardziej odżywione i będą łatwiej się rozczesywać i układać. Nie zawiera silikonów i parabenów. Używałam go już z 2 razy i powiem Wam, że on naprawdę działa! Włosy o wiele łatwiej się rozczesują i są pięknie wygładzone. Polecam Wam go serdecznie!

HAUL - Bourjois, Batiste, Brushegg, Yves Rocher

4. Suchy szampon Batiste - już bardzo dużo razy pokazywałam Wam ten suchy szampon. Doskonale wiecie, że jest świetny i go uwielbiam, ale tym razem chciałam Wam zwrócić szczególną uwagę akurat na wersję oriental. Zapach jest po prostu przepiękny! Polecam!

5. Żel pod prysznic Spicy Vanilla z Yves Rocher - jest to żel z edycji limitowanej, świątecznej. Również nie wiem ile kosztował, bo go dostałam. Muszę się przyznać, że go nie używam. Używa go mój facet, który lubi takie zapachy. Ja nie lubię zapachu wanilii, dlatego ten żel powędrował właśnie do niego. Ja jestem zwolenniczką owocowo-kwiatowych nut zapachowych, dlatego ten kompletnie nie przypadł mi do gustu. Gdybyście chcieli go kupić, to pamiętajcie, że jest to edycja limitowana, w dodatku świąteczna, więc już teraz go nie dostaniecie. Musicie czekać do świąt :)

HAUL - Bourjois, Batiste, Brushegg, Yves Rocher


I to już cały haul. Na uwagę przede wszystkim zasługują mascara i szampon, bo są to produkty, które bardzo polubiłam i serdecznie Wam je polecam! Co do reszty - suchy szampon to mój hit, o czym doskonale wiecie, z jajeczka jestem zadowolona, bo świetnie domywa mniejsze pędzle, a żelu nie używam, bo nie lubię zapachu wanilii. A Wam co najbardziej przypadło do gustu? Używaliście czegoś? Jak się Wam sprawdziło? Piszcie w komentarzach! Buziaki :*

P.S. Zapraszam na fanpage bloga, aby być na bieżąco z postami! :)

158 komentarzy:

  1. Jajko do mycia pędzli to mój niezbędnik nr 1 ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. Batiste jest bardzo fajny, ale używam go tylko jak wychodzę gdzieś wieczorem i muszę odświeżyć włosy. Jednak wole codziennie je myć :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja nie chcę myć ich codziennie, dlatego na drugi dzień zazwyczaj używam Batiste :)

      Usuń
  3. Ciekawy haul :) Zainteresował mnie tusz do rzęs, chętnie bym do przetestowała :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Posiadam Brushegg i ułatwia prace. Zgadzam się, że nie do końca myje duże pędzle. Zauważyłam dokładnie to samo.
    Co do szamponu Batiste, miałam kiedyś wersję "kolorową" i totalnie mi się nie sprawdziła, dlatego teraz inwestuję tylko w te dla szatynek. Przy nim nie mam białych plam...ale kto wie, może kiedyś spróbuję innej. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja jeszcze nie używałam tej wersji dla szatynek :D

      Usuń
  5. Lubie kosmetyki do pielęgnacji z Yves Rocher. O tym jajeczku słyszałam, ale jeszcze nie mam. Muszę o tym pomyśleć:)

    OdpowiedzUsuń
  6. ta myjka do pędzelków jest świetna!

    OdpowiedzUsuń
  7. Mam ten tusz do rzęs i bardzo go lubię ;)

    OdpowiedzUsuń
  8. Słyszałam już sporo na temat tego ''jajeczka'' do czyszczenia pędzli :) Wszyscy go wychwalają ;)
    Pozdrawiam! Diamentowe myśli - klik
    ---> nowy post

    OdpowiedzUsuń
  9. Nie lubię YR stosunek jakości do ceny to jakiś kosmos, zwyczajnie nie lubię przepłacać.. ;) Za to będę wyczekiwać recenzji maskary, bo jestem jej ogromnie ciekawa! Co do suchych szamponów.. nigdy ich nie używałam, nie mam takiej potrzeby, kłaczki mi się nie przetłuszczają. :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Coraz bardziej przekonuję się do zakupu jajeczka do mycia pędzli :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Z wieloma rzeczami nie miałam jeszcze styczności a jestem ciekawa :)

    Zapraszam http://ispossiblee.blogspot.com/2017/02/moro-and-black.html

    OdpowiedzUsuń
  12. Szampony z Yves Rocher są świetne.

    https://weruczyta.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  13. silikonowe jajeczko jest super, używam od lat

    OdpowiedzUsuń
  14. byłam dziś w YR. Ale kobity co tam były ich zachowanie i ilość sprawiły że nei wytrzymałam i wyszłam... w dodatku ekspedientka niekomunikatywna niekompetentna... a żałuje bo był żel pod prysznic przeceniony ze świątecznej limitki

    OdpowiedzUsuń
  15. Nie miałam jeszcze tego silikonowego jajeczka, ale dużo razy je już widziałam i chyba zdecyduje się na jego zakup :)

    OdpowiedzUsuń
  16. Mam inną wersję szamponu Batiste, ale spodziewałam się po nim znacznie więcej.

    OdpowiedzUsuń
  17. Zdecydowanie zainteresował mnie szampon, myślę, że zainwestuję w niego :)

    OdpowiedzUsuń
  18. Mam jajko do mycia pedzli i nie wyobrazam sobie mycia pedzli bez niego.

    OdpowiedzUsuń
  19. Jajeczko to świetne rozwiązanie. :) Suchy szampon Batiste też bardzo lubię. :) Żele YR z zapachami to tak różnie... czasami człowiek napali się na jakiś zapach z limitki, a w praktyce okazuje się nieznośny. A szampony YR mi nie służą.

    OdpowiedzUsuń
  20. Ja sobie chcę kupić jajeczko do mycia pędzli :)

    OdpowiedzUsuń
  21. ładne zakupki skromne bez szaleństw;D

    OdpowiedzUsuń
  22. Brushegg to strasznie fajna sprawa, muszę sobie kiedyś takie cudo sprawić :) Zawsze myję je dłońmi i potem takie biedne xD

    OdpowiedzUsuń
  23. Yves Rocher kocham te kosmetyki. Samym tuszem do rzęs zafascynowałaś mnie. Jeśli dział to muszę go sobie sprezentować.

    OdpowiedzUsuń
  24. Bardzo lubiłam ten szampon Yves Rocher. Jajeczko do mycia pędzli to fajny gadżet, ale czasami nie chce mi się go używać ;)

    OdpowiedzUsuń
  25. muszę wypróbować to jajko do pędzli :)
    zapraszamy w wolnej chwili :)

    OdpowiedzUsuń
  26. suchy szampon akurat stosuję z syoss'a i sobie go bardzo chwalę, więc póki co zmieniać nie będę, ale dziękuję Ci za informacje o tym jajku do mycia pędzli :) dawno chciałam go kupić, ale wahałam się strasznie, teraz przynajmniej wiem, że nie jest mi potrzebny :)

    OdpowiedzUsuń
  27. Lubię tę serię szamponów Z YR :) i bardzo mnie zaciekawił tusz do rzęs, jestem właśnie na kupnie i nie mogę się na nic zdecydować :)

    OdpowiedzUsuń
  28. Widziałam kiedyś tą silikonowa myjkę w ulotce Biedronki. Niestety szybko się rozeszły i dla mnie już nic nie zostało.

    OdpowiedzUsuń
  29. bardzo lubie szampony batiste:)

    OdpowiedzUsuń
  30. batiste nie zastąpione w kryzysowej sytuacji :)

    OdpowiedzUsuń
  31. Jestem ciekawa tego szamponu YR ;)

    OdpowiedzUsuń
  32. To jajko do mycia pędzli to całkiem niegłupi pomysł!

    OdpowiedzUsuń
  33. muszę koniecznie kupić jajeczko do mycia pędzli. :)

    OdpowiedzUsuń
  34. mam to jajeczko do czyszczenia pędzli:D

    OdpowiedzUsuń
  35. Również używam Batiste :)

    Zapraszam na nowy wpis :).
    http://bedifferent-ania.blogspot.com/2017/03/laziness-and-motivation.html

    OdpowiedzUsuń
  36. Muszę w końcu zakupić brushegg :)

    OdpowiedzUsuń
  37. Jajko sprawdza sie u mnie rewelacyjnie!

    OdpowiedzUsuń
  38. super nowosci :) jakos z brush egg sie nie polubilam ...

    OdpowiedzUsuń
  39. Też posiadam ten szampon - ratuje mnie, gdy rano nie mam czasu na mycie włosów, także uwielbiam go <3

    www.jakchcetomoge.pl

    OdpowiedzUsuń
  40. lovely haul! :)

    xoxo, rae
    http://www.raellarina.net/

    OdpowiedzUsuń
  41. Tyle słyszałam o tej szczoteczce do mycia, że w końcu chyba ją kupię :) Trzeba dbać dobrze o higienę. Bardzo dobrze napisany post. Pozdrawiam :)
    Mój blog ♥ Serdecznie zapraszam !

    OdpowiedzUsuń
  42. Czas się zaopatrzyć w suche szampony :)

    OdpowiedzUsuń
  43. o kurcze, muszę kupić to jajo do mycia pędzli, bo ręczne mycie trochę mnie wykańcza :D

    OdpowiedzUsuń
  44. Jestem ciekawa tej maskary, bo jak na razie żadna drogeryjna nie pobiła mojej ulubionej z Oriflame :D

    OdpowiedzUsuń
  45. Kochana już od dawna Cię obserwuje, gdzieś mi umknął Twój blog na liście czytelniej. Będę zaglądać częściej ;)

    OdpowiedzUsuń
  46. Świetny post! Muszę sprawić sobie to jajo do mycia pędzli :) Obserwuję!

    OdpowiedzUsuń
  47. Lubię suche szampony, sa pomocne :)

    Zapraszam na bloga i wspólnej obserwacji
    Fashionlikealife.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  48. Świetna ta maskara z lusterkiem!:) Suchego szmaponu nie używam, bo na moich włosach się po prostu nie sprawdza. Ciekawa jest ta myjka do pędzli, nawet nie wiedziałam, że coś takiego istnieje:D Pozdrawiam i również obserwuję!:)

    OdpowiedzUsuń
  49. Myjkę do pędzli kocham i aktualnie nie wyobrażam sobie pielęgnacji moich "dzieci" bez niej! :D

    OdpowiedzUsuń
  50. Nie znam produktów, ale firmy kojarzę. ;)

    OdpowiedzUsuń
  51. O, a właśnie zastanawiałam sie nad tym szamponem z Yves Rocher. Miałam odżywkę tej marki i byłam bardzo zadowolona. 😉

    OdpowiedzUsuń
  52. Pierwszy raz widzę takie jajeczko do mycia pędzli, to fakt, że jestem mega zacofana haha :D ale ten tusz z lusterkiem rewelacja, ciekawa jestem jak się sprawdza na co dzień :D Również obserwuję, dzięki Tobie nadrobię wszystkie kosmetyczne zaległości :D

    OdpowiedzUsuń
  53. Jajo mam, ale rewelacji z nim nie ma :P
    Batiste kupuję regularnie i uwielbiam.
    P.S. Z przyjemnością obserwuję.

    OdpowiedzUsuń
  54. Jestem ciekawa czy to jajeczko ułatwia mycie pędzli :)
    Dziękuję za odwiedzenie mojego bloga i oczywiście z przyjemnością się rewanżuję :)
    Dodaję do obserwowanych :)

    OdpowiedzUsuń
  55. Ale świetna ta maskara! Właśnie szukałam jakiegoś nowego tuszu do rzęs ^^

    OdpowiedzUsuń
  56. Skromnie, ale to dobrze - na bieżąco będziesz zużywać :) Jajeczko mnie ciekawi

    OdpowiedzUsuń
  57. Mam ten sam suchy szampon i jestem również z niego zadowolona. Na blogu pisałam recenzję. Reszty kosmetyków nie znam, choć miałam przyjemność myć włosy szamponem z yves rocher i nie narzekam. :)

    Pozdrawiam, Olivia
    http://dalilahome.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  58. Chętnie wypróbuję tusz;) fajny post;) dziękuję za odwiedziny na moim blogu;) również dodaję do obserwowanych😘

    OdpowiedzUsuń
  59. Daj znać, czy ten tusz jest wart uwagi, bo 30 zł to i tak niemało. Ja ciągle kupuję ostatnio Maybelline Sensational ;-) PS. Również obserwuję, bo nie widziałam wcześniej Twojego bloga ;)

    OdpowiedzUsuń
  60. Ten suchy szampon jest fajny :D
    Mam go zawsze przy sobie :D
    http://wishylss.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  61. Zawsze chciałam przetestować "Brush egg". Chyba w końcu zdecyduje się na jego zakup :)

    OdpowiedzUsuń
  62. Ta płytka do mycia pędzli brzmi super :)

    OdpowiedzUsuń
  63. Powiem Ci że zaciekawiła mnie ta maskara z lusterkiem. Gadżet do mycia pędzli kusi mnie od jakiegoś czasu ale jeszcze nie wpadł w moje ręce ;)

    OdpowiedzUsuń
  64. Dawno, dawno temu miałam ten szampon z Yves Rocher. Również polecam, jest świetny! :-)

    Pozdrawiam serdecznie,
    Karolina

    OdpowiedzUsuń
  65. Lubię szampony Batiste :) Nie używam ich każdego dna ale czasami poratują :)

    OdpowiedzUsuń
  66. Ciekawi mnie jak wypadnie tusz do rzęs od Bourjois:)

    OdpowiedzUsuń
  67. Używam tych suchych szamponów firmy Batiste i uważam, że są świetne.

    OdpowiedzUsuń
  68. Ciekawa jestem jak ten tusz wygląda na rzęsach. ;]

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. może się ukaże takie zdjęcie przy recenzji :D

      Usuń
  69. Mam jajeczko do mycia pędzli, przydatna rzecz;)

    OdpowiedzUsuń

Za każdy komentarz serdecznie dziękuję :) Zostaw adres swojego bloga, a ja z pewnością go odwiedzę. Zachęcam także do obserwowania - będzie mi bardzo miło! :)