24 paź 2016

NERVE - moje porównanie książki i filmu

Hej :) Dzisiaj będzie dość nietypowy post, ponieważ będzie on dotyczył książki (i filmu). Książki, która niedawno została zekranizowana i pojawiła się w kinach. Chodzi oczywiście o NERVE


Książka ma 295 stron, wydało ją Wydawnictwo Dolnośląskie, a jej autorką jest Jeanne Ryan. Kupiłam ją w Empiku za 35 zł. Oczywiście od razu zaczęłam czytać. Bardzo dobrze mi się ją czytało i dlatego szybko ją pochłonęłam. Nie będę Wam tutaj zdradzać fabuły ani książki, ani filmu, ponieważ nie o to mi chodzi. Wolę raczej Wam pokazać jakie ja znalazłam różnicę między filmem a książką i wyrazić swoje zdanie na ten temat. Po przeczytaniu książki postanowiłam pójść do kina właśnie na film NERVE. Książka bardzo mi się spodobała, dlatego byłam pełna nadziei, że film będzie jeszcze lepszy. Trwał on 97 minut (oczywiście bez liczenia wcześniejszej pół godziny reklam). 


Moja opinia:
Miałam wrażenie, że w filmie to wszystko dzieje się za szybko. Rozumiem, że producenci chcieli uniknąć nudy na ekranie, ale jak dla mnie to wszystko działo się po prostu za szybko. Rozczarował mnie fakt, że w filmie zostało bardzo dużo pozmieniane. Chyba jedyne, co zgadzało się w 100% z książką, to imiona bohaterów. Dobrze, że pozostawili chociaż główny problem i idee książki. Natomiast cała reszta to, jak dla mnie, istna interpretacja książki, a nie jej sfilmowanie. Dlatego czuję niedosyt, bo z chęcią zobaczyłabym to wszystko, co działo się w książce, normalnie na ekranie. Nie mniej - film nie był zły. Mogę go polecić wszystkim, którzy nie czytali książki. Natomiast Ci, którzy przeczytali, pewnie będą mieli podobne odczucia do moich. Ale to tylko moje zdanie. Dodam, że film podchodzi pod gatunek dreszczowca/thrillera. Na uwagę zasługuje jeszcze muzyka wykorzystana w filmie - jest świetna! Świetnie dobrana, bardzo klimatyczna. Za to plusik ode mnie.


Wracając jeszcze do książki - sądzę, że jest świetna i porusza bardzo istotny problem, który staję się w naszym społeczeństwie (niestety) coraz bardziej popularny. Jest skierowana głównie do młodzieży z gimnazjum, liceum, którzy jeszcze nie potrafią odnaleźć się tak dobrze w tym całym internetowym szaleństwie. Można ją odebrać na wiele sposobów, ale główny problem zawsze pozostanie ten sam. Jak dla mnie - książka XXI wieku. Z czystym sumieniem mogę ją polecić! 


Może nie jest to typowa recenzja książki czy filmu, ale chciałam się z Wami podzielić moimi odczuciami.  Mam nadzieje, że mi to wybaczycie.


Tutaj jeszcze macie trailer:


A Wy już ją czytaliście? A może oglądaliście film? Podzielcie się ze mną swoimi odczuciami. Buziaki :*

22 komentarze:

  1. Film na pewno obejrzę, a książkę może też w wolnej chwili poczytam :)
    Mogłabyś kliknąć w linki w poście TUTAJ ? Dzięki*

    OdpowiedzUsuń
  2. Może kiedyś przeczytam i obejrzę, widziałam zwiastun i średnio do mnie trafił ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. kiedyś film oglądne ;) a książka ?? No ja tylko Graya czytam haha :D

    OdpowiedzUsuń
  4. Film mam zamiar jeszcze dzisiaj obejrzeć, a co do książki to jak tylko znajdę ją w jakiejś bibliotece, to od razu wypożyczę :)

    Pospolitaola.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  5. Akurat wczoraj oglądałam film :) Książki nie czytałam i z tego co piszesz, chyba dobrze na tym wyszłam, bo mogłabym się rozczarować ekranizacją. Film całkiem niezły, muzyka świetna :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Nie znam ani filmu, ani książki bo to nie "moje" gatunki.

    OdpowiedzUsuń
  7. O FUCK! I moje życie legło teraz w gruzach :O !!! Byłam na filmie...a nie czytałam ksiazki bo nawet nie wiedziała o jej istatniu :O A film ogladałam z zapartym tchem :O
    Kurde złamałam swoją zasade z czystej niewiedzy- najpierw książka potem film :P

    Zapraszam http://ispossiblee.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. też taką zasadę wyznaję i jak na razie udaje mi się to misję spełniać :)

      Usuń
  8. Książka wydaje się być ciekawa :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Oglądałam film i bardzo mi się podobał. Po Twojej recenzji stwierdzam, że muszę dorwać książkę! ;)
    Obserwuję ;)

    OdpowiedzUsuń
  10. film mi się bardzo podobał, czas na książkę

    OdpowiedzUsuń
  11. Film bardzo mi się podobał, ale po Twojej recenzji mam ochotę sięgnąć po książkę. Nie cierpię zmieniania wszystkiego w filmach na podstawie książek ;/

    OdpowiedzUsuń

Za każdy komentarz serdecznie dziękuję :) Zostaw adres swojego bloga, a ja z pewnością go odwiedzę. Zachęcam także do obserwowania - będzie mi bardzo miło! :)