23 maj 2017

Moja recenzja - szczotka do rozczesywania włosów
na mokro z Tigera

Hej! Dzisiaj przychodzę do Was z recenzją szczotki do włosów. Nie jest to jednak zwykła szczotka, ponieważ ma za zadanie rozczesywać włosy na mokro. Zapraszam!

Moja recenzja - szczotka do rozczesywania włosów na mokro z Tigera
Moja recenzja - szczotka do rozczesywania włosów na mokro z Tigera

16 maj 2017

Haul: Eveline, Alterra, Revlon, Venus

Hej! Dzisiaj w końcu przyszedł czas na haul. Od razu muszę się Wam do czegoś przyznać - miał się on pojawić już bardzo, bardzo dawno temu, jednak całkowicie o nim zapomniałam. A zdjęcia cały czas miałam na komputerze... Tak więc dzisiaj zaległy mini haul z różnymi rzeczami :) Zapraszam!

Haul: Eveline, Alterra, Revlon, Venus
Haul: Eveline, Alterra, Revlon, Venus

9 maj 2017

Moja recenzja - energizująca maska Multivitamin od Kallos

Hej! Dzisiaj przychodzę do Was z recenzją mojej ostatnio ulubionej maski do włosów, a mianowicie - Multivitamin od Kallosa. Zaczynamy!
Moja recenzja - maska Multivitamin od Kallos
Moja recenzja - maska Multivitamin od Kallos

2 maj 2017

Co kupiłam na promocji -49%/-55% w Rossmannie?

Witajcie! Dzisiaj przychodzę do Was z ostatnio baaardzo popularnym postem, a mianowicie - dotyczącym ostatniej wielkiej promocji w Rossmannie. Jak już zapewne wiecie od 20.04. do 28.04. w Rossmannie odbyła się promocja, na której można było kupić produkty do makijażu 49% taniej, a dla tych, którzy należeli do Klubu Rossmann - nawet 55% taniej. Nie byłabym sobą, gdybym nie skorzystała z okazji i nic nie kupiła. Zobaczcie co udało mi się upolować!

Co kupiłam na promocji -49%/-55% w Rossmannie?
Co kupiłam na promocji -49%/-55% w Rossmannie?

25 kwi 2017

Paletka Naturally Yours od ZOEVA

Hej! Dzisiaj przychodzę do Was z postem dotyczącym jednej z paletek marki Zoeva, konkretniej Naturally Yours. Kupiłam ją, ponieważ spodobała mi się najbardziej z całej kolekcji palet tej marki. Zapraszam do dalszego czytania!

Paletka Naturally Yours od ZOEVA
Paletka Naturally Yours od ZOEVA

18 kwi 2017

Moja recenzja - podkład Healthy Mix od Bourjois

Hej! Dawno nie było recenzji kosmetyku, dlatego dzisiaj przychodzę do Was z recenzją kultowego podkładu rozświetlającego Bourjois - Healthy Mix. Zapraszam!

Moja recenzja - podkład Healthy Mix od Bourjois
Moja recenzja - podkład Healthy Mix od Bourjois

11 kwi 2017

Moja recenzja - szampon oczyszczający Ultra Doux od Garnier

Hej! Ostatnio była recenzja z maską oczyszczającą, a dzisiaj przyszedł czas na recenzję szamponu oczyszczającego! Będzie to szampon z marki Garnier Ultra Doux z cytryną i białą glinką. Zapraszam!

Moja recenzja - szampon oczyszczający Ultra Doux od Garnier
Moja recenzja - szampon oczyszczający Ultra Doux od Garnier

4 kwi 2017

Moja recenzja - maska oczyszczająca z zieloną glinką od Ziaja Pro

Hej! Dzisiaj przyszedł w końcu czas na recenzję kultowej maski z Ziaja Pro. Oczywiście chodzi mi o maseczkę oczyszczającą z zieloną glinką i mikrodermabrazją. Zaczynamy!

Moja recenzja - maska oczyszczająca z zieloną glinką od Ziaja Pro
Moja recenzja - maska oczyszczająca z zieloną glinką od Ziaja Pro

28 mar 2017

Moje porównanie płynów micelarnych
- Garnier, BeBeauty i Selfie Project

Hej! Pamiętacie TEN post? Porównywałam w nim 2 żele micelarne, a dzisiaj naszła mnie ochota na napisanie dla Was postu z porównaniem trzech płynów micelarnych marek: Garnier, BeBeauty i Selfie Project. Który najlepiej mi się sprawdził i który jest godny polecenia? Dowiecie się tego czytając dalszą część posta :) Zapraszam!
Moje porównanie płynów micelarnych - Garnier, BeBeauty i Selfie Project
Moje porównanie płynów micelarnych - Garnier, BeBeauty i Selfie Project

21 mar 2017

Moja recenzja - C-Thru Lovely Garden

Hej! Dzisiaj przygotowałam dla Was nietypowy post, bo będzie on dotyczył... zapachu. Po raz pierwszy na tym blogu pojawi się recenzja dotycząca czegoś innego, niż kosmetyki. Ale do rzeczy... Niedawno w Rossmannie była promocja na wody toaletowy marki C-Thru i wszystkie ich zapachy były wtedy przecenione z prawie 50 zł, na 35 zł. Skorzystałam z okazji i kupiłam jeden z nich, a konkretnie - Lovely Garden. A teraz zapraszam na jego recenzję :)

Moja recenzja - C-Thru Lovely Garden
Moja recenzja - C-Thru Lovely Garden

16 mar 2017

HAUL - produkty do włosów - Garnier, Head&Shoulders,
Batiste, Timotei, Isana

Hej! Dzisiaj kolejny haul. Tym razem jednak pokażę Wam tylko produkty do włosów, bo troszkę mi się ich ostatnio nazbierało. Zaczynamy!
HAUL - produkty do włosów - Garnier, Head&Shoulders, Batiste, Timotei, Isana.
HAUL - produkty do włosów - Garnier, Head&Shoulders, Batiste, Timotei, Isana.

11 mar 2017

Moja recenzja - oczyszczający żel micelarny
z peelingiem do twarzy od Ziaja

Hej! Pamiętacie TEN wpis? Opowiadałam Wam w nim o nowej serii Ziaji - Jagody Acai. Dzisiaj przyszedł czas na recenzję jednego z tych produktów, a mianowicie - żelu micelarnego z peelingiem do twarzy. Jesteście ciekawi jakie są moje odczucia? Zapraszam! 

Moja recenzja - oczyszczający żel micelarny z peelingiem do twarzy od Ziaja
Moja recenzja - oczyszczający żel micelarny z peelingiem do twarzy od Ziaja

6 mar 2017

Moja recenzja - krem bionawilżający do cery tłustej i mieszanej
z białą herbatą od Ziaja

Hej! Dzisiaj przyszedł czas na recenzję. Tym razem opowiem Wam trochę o moim ostatnio ulubionym kremie do twarzy, a mianowicie o kremie bionawilżającym z białą herbatą z Ziaji. Zapraszam!

Moja recenzja - krem bionawilżający do cery tłustej i mieszanek z białą herbatą od Ziaja

28 lut 2017

HAUL - Bourjois, Batiste, Brushegg, Yves Rocher

Hej! W końcu pokonałam swojego wewnętrznego lenia i napisałam dla Was posta, który miał się pojawić już dawno, dawno temu. Niestety pojawił się dopiero dzisiaj, no ale lepiej późno, niż wcale, prawda? :) Jak już widzicie po tytule będzie to haul kosmetyczny. Może nie będzie tych produktów dużo, ale w większości będą to moje 'perełki' ostatnich miesięcy, dlatego musiałam Wam je pokazać :) Zaczynamy!

HAUL - Bourjois, Batiste, Brushegg, Yves Rocher


23 lut 2017

Zimowa sesja w Krynicy-Zdroju!

Hej! Dzisiaj przyszedł czas na typowo zdjęciowy post, tym razem jednak - w wersji zimowej :) Zdjęcia zostały zrobione w Krynicy-Zdroju, a dokładniej - na Górze Parkowej. Zapraszam do oglądania!

Zimowa sesja w Krynicy-Zdroju!

17 lut 2017

HAUL - Ziaja Jagody Acai

Hej! Dzisiaj przychodzę do Was z haulem. Tym razem opowiem Wam o najnowszej serii Ziaji - Jagody Acai. Jakiś czas temu była promocja w drogeriach Natura na kosmetyki tej marki i cała wspomniana seria była przeceniona. Nie byłabym sobą, gdybym nie skorzystała z takiej okazji, tym bardziej, że już od dawna chciałam przetestować te produkty :) Zobaczcie co kupiłam:

HAUL - Ziaja Jagody Acai

13 lut 2017

Co ma wspólnego alkohol z zestawem Tutti Frutti
wiśnia i porzeczka od Farmony?

Hej :) Dzisiaj post o zestawie Tutti Frutti, który niedawno dostałam od mojego chłopaka. Już od dawna podobał mi się ten zestaw w dokładnie tej wersji i tym zapachu. Dlatego dziękuję Ci jeszcze raz :) Nie spodziewałam się kompletnie i od razu jak go dostałam, to stwierdziłam, że napiszę Wam trochę o produktach, które znajdowały się w tym zestawie. Dowiecie się też co ma wspólnego alkohol z tymi kosmetykami :) Zaczynamy!

Co ma wspólnego alkohol z zestawem Tutti Frutti wiśnia i porzeczka od Farmony?

8 lut 2017

Moja recenzja - Podkład True Match od L'Oreal Paris

Hej! Dzisiaj post z moją recenzją kultowego podkładu od L'Oreal Paris - True Match. Przyznam szczerze, że pokładałam bardzo duże nadzieje w tym podkładzie... Jeżeli jesteście ciekawi mojej opinii to zapraszam do czytania!

Moja recenzja - Podkład True Match od L'Oreal Paris

3 lut 2017

Moja recenzja - Neutrogena Visibly Clear Pink Grapefruit

Hej! Dzisiaj przychodzę do Was z postem dotyczącym kosmetyków do pielęgnacji twarzy z serii Visibly Clear z różowym grapefruitem od Neutrogeny. Całkiem niedawno kupiłam 2 produkty z tej serii i podzielę się z Wami moją opinią ich temat. Do teraz żałuję, że nie skusiłam się na pozostałe dwa kosmetyki, ale może jeszcze będę miała okazje :) Zobaczcie!
Grafika pochodzi ze strony neutrogena.co.uk

Pierwszym produktem, na który się skusiłam był żel do oczyszczania twarzy Facial Wash - za 200 ml musimy zapłacić około 20 zł, jednak mi udało się go dorwać na promocji za jakieś 15 zł. Stosowałam go zgodnie z zaleceniami producenta na opakowaniu, czyli rano i wieczorem wmasowywałam w wilgotną skórę twarzy i spłukiwałam. Byłam ciekawa jak się sprawdzi i powiem Wam, że jestem całkiem mile zaskoczona. Po pierwsze - ma bardzo przyjemny zapach grapefruita. Słodki, delikatny i przyjemny. Po drugie - ma pompkę, przez co zużywamy go tyle, ile nam trzeba. Po trzecie - bardzo dobrze się pieni. Dodatkowo zauważyłam, że zaraz po jego użyciu moja skóra stawała się miękka, gładka i czułam, że jest oczyszczona. Nie była wysuszona, ani ściągnięta. Za każdym razem pozostawiał przyjemne uczucie oczyszczonej i odświeżonej twarzy. Ale uwaga! Trzeba uważać przy aplikacji, żeby kosmetyk nie dostał się nam do oczu, bo jednak mocno szczypie. Producent zapewnia, że ma nam pomagać eliminować pryszcze i wągry - ja szczerze mówiąc tego nie zauważyłam, ale nie przeszkadza mi to, bo samo jego działanie mi się bardzo spodobało. Podsumowując: produkt jak dla mnie godny polecenia, chociażby ze względu na bardzo przyjemne uczucie świeżej i oczyszczonej skóry. No i ten zapach... Zakochałam się w nim. Jest tak lekko słodki i delikatny, że mycie nim twarzy to czysta przyjemność. Warto zaznaczyć, że mamy tutaj 200 ml produktu, przez co jest to dość wydajny kosmetyk (przynajmniej dla mnie). Polecam!

Moja recenzja - Neutrogena Visibly Clear Pink Grapefruit

Drugim produktem był peeling do twarzy Daily Scrub - za 150 ml produktu zapłaciłam również około 15 zł, bo był na promocji, natomiast w regularnej cenie kosztuje 20 zł. Stosowałam go tak samo, jak żel (rano i wieczorem wmasowywałam w wilgotną skórę i spłukiwałam). Tutaj już jest trochę gorzej z wydajnością, ponieważ nie mamy tutaj pompki, przez co nie możemy kontrolować ile produktu nam 'wyjdzie' z opakowania, przez co szybciej nam się kończy, niż żel. Peeling jest drobnoziarnisty, dość delikatny dla skóry. Jeżeli chodzi o jego działanie - pozostawia skórę świeżą, czystą i nie wysusza jej. Nie wystąpiły u mnie żadne zaczerwienienia czy inne niespodzianki po jego zastosowaniu. Producent i w tym przypadku mówi, że ma odblokowywać pory i pomagać eliminować pryszcze oraz wągry - i w tym przypadku tego również nie zauważyłam. Uwaga! Tutaj także musimy uważać na oczy. Peeling ma taki sam zapach, jak żel i po raz kolejny jest on bardzo przyjemny i delikatny. Ten produkt również chcę Wam polecić, bo uważam, że mimo braku pompki i nie realizowania wszystkich zapewnień producenta, jest to kosmetyk pielęgnacyjny, którym nie zrobimy sobie krzywdy. 

Moja recenzja - Neutrogena Visibly Clear Pink Grapefruit

Podsumowując: mogę Wam polecić te dwa produkty, mimo drobnych niedociągnięć. Pokochałam te kosmetyki, głównie przez uczucie jakie pozostawiają na mojej skórze (odświeżenie, czystość, oczyszczenie) i oczywiście przez przepiękny zapach! Mam nadzieję, że będę mogła niedługo zrobić aktualizację lub II część tego posta, żeby opisać Wam pozostałe dwa produkty, czyli krem nawilżający i żel do mycia twarzy. Nie mniej - polecam serdecznie!

Moja recenzja - Neutrogena Visibly Clear Pink Grapefruit


A Wy mieliście już coś z tej serii? Jakie są Wasze odczucia? Chętnie poczytam o tym w komentarzach. Warto dodać, że całkiem niedawno wyszła nowa, zielona seria kosmetyków do pielęgnacji twarzy z Neutrogeny. Nie ukrywam, że już się na nią czaję :) Buziaki :*

P.S. Dzisiaj (w końcu) powstało konto na Instagramie tego bloga! Zapraszam Was serdecznie! Link znajdziecie TUTAJ! 




27 sty 2017

Paletka Goodnight Sweetheart od Sleek

Hej :) Dzisiaj opowiem Wam trochę o mojej ostatniej nowości kosmetycznej - paletce Goodnight Sweetheart ze Sleeka. Jeżeli widzieliście moją wishlistę z TEGO posta, to napewno zauważyliście, że jest na niej właśnie ta paletka, dlatego niezmiernie się cieszę, że udało mi się już "odhaczyć" pierwszą rzecz z tej listy.

Paleta Sleek MakeUP Goodnight Sweetheart składa się z 12 cieni (3 matowych i 9 brokatowych). Warto wspomnieć, że jest to edycja limitowana. Znajdziemy tu takie kolory jak: róże, fiolety, beże i brązy. Opakowanie jest solidne i zawiera duże lusterko oraz pacynkę do nakładania cieni. 











Zakochałam się w tej paletce od pierwszego wejrzenia. Najpierw w kolorach cieni, później nawet i w opakowaniu! Jest prześliczne. Wiedziałam, że będę musiała sobie ją w końcu sprawić. I udało mi się to. Kupiłam ją za 42.99 zł w Drogerii Pigment na ulicy Długiej 76 w Krakowie (tak wiem, mogłam czekać na jakąś promocje na paletki ze Sleek'a, ale tego dnia sobie postanowiłam, że kupię ją, nieważne, czy będzie przeceniona, czy też nie). Jestem z niej bardzo zadowolona, tym bardziej, że wszystkie kolory cieni bardzo mi się podobają i do mnie pasują. Odkąd jest ze mną wszystkie moje makijaże oka są wykonywane przy jej pomocy :) A Wam jak się ona podoba? Piszcie w komentarzach. Buziaki :*


20 sty 2017

HAUL - kolekcja Agnieszki Osieckiej w Empiku!

Hej! Dzisiaj postanowiłam napisać dla Was troszkę inny tematycznie post. A mianowicie - post o kolekcji Agnieszki Osieckiej, która we wrześniu pojawiła się w Empiku. Z okazji 80. rocznicy urodzin artystki powstała specjalna seria przedmiotów codziennego użytku. Seria ta jest inspirowana najpopularniejszymi cytatami z jej piosenek. Przedmioty zostały ozdobione ilustracjami Marianny Sztymy, która inspirowała się utworami Agnieszki Osieckiej. Gdy tylko zobaczyłam kolekcję, to już wiedziałam, że coś muszę sobie sprawić. Na jednej rzeczy się nie skończyło, bo po pierwsze - totalnie mnie one zauroczyły, a po drugie - była wyprzedaż -50% na całą kolekcję + ja jeszcze miałam dodatkowe -5% ze względu na kartę "Mój Empik". Dlatego stwierdziłam, że jest to idealna okazja do zakupu czegoś, co może mi się przydać i przy okazji ładnie wyglądać:) Zobaczcie co dorwałam:




Pierwszą rzeczą i zarazem największą jest poduszka. Zauroczyła mnie swoją grafiką. Z jednej strony mamy piękny wzór, z drugiej natomiast jest cała błękitna. Poszewkę z poduszki można w każdej chwili zdjąć i wyprać, bo posiada zamek z boku, który nam to umożliwia. Raczej nie będę na niej spała, ale już świetnie mi się sprawdza się jako element dekoracyjny.




Drugą rzeczą jest talerz. Nie jest on największych rozmiarów, co bardzo mi się podoba. Jest dobrze wykonany i jak widać na zdjęciu powyżej - nie potłukł mi się w drodze do domu, co jest sukcesem przy moim 'szczęściu'.












Kolejną rzeczą jest zestaw ołówków. Nie są to zwykłe ołówki, bo na każdym z nich jest napis nawiązujący do twórczości "Poetki Piosenki". Poza tym mają piękne kolory (metaliczny róż, fiolet i niebieski) i ciekawy wygląd przez umieszczone na górze ozdobne końcówki. Każdy z nich jest przez to wyjątkowy i niepowtarzalny.











Zdecydowałam się na aż dwa kubki z tej kolekcji, bo jestem wielką kubkoholiczką (jeżeli tak to można nazwać). Oba były zapakowane w pudełka, które już wykorzystałam do przechowywania różnych rzeczy, natomiast kubki znalazły swoje miejsce na pułeczce w kuchni. 









Kolejną rzeczą jest kołozeszyt w kratkę w formacie B5. Ma 3 przegródki, dzięki czemu świetnie sprawdzi się jako zeszyt na notatki na uczelni czy w szkole. 





Ostatnią rzeczą jest teczka A4 na dokumenty. Solidnie wykonana w przepiękne kolory. Cudo!







I to już wszystkie rzeczy, na jakie się skusiłam. Tak jak już wcześniej wspomniałam - cały design tych przedmiotów bardzo mi się spodobał, bo jest to całkowicie mój styl, a jestem wielką fanką takich kolorów i wzorów. Dodatkowym atutem jest to, że każdy z tych przedmiotów jest bardzo dobrze wykonany. Jeżeli jesteście ciekawi jakie jeszcze przedmioty znalazły się w kolekcji to zapraszam Was TUTAJ. Buziaki :*


P.S. Jaka rzecz najbardziej Wam przypadła do gustu? A może już posiadacie coś z tej kolekcji? Pochwalcie się w komentarzach! Chętnie poczytam :)

P.S.S. W środę (13.01.) wybiło 40 000 wyświetleń na tym blogu! Dziękuję Wam za to bardzo serdecznie, bo jak widać, podoba Wam się to, co robię :) Dziękuję! <3