31 sie 2016

Dzień Blogera i 3 lata bloga

Hej kochani :* Dzisiaj jest 31 sierpnia - Międzynarodowy Dzień Blogera i Dzień Blogów. Chciałabym złożyć najserdeczniejsze życzenia wszystkim blogerom! Życzę Wam przede wszystkim wytrwałości w prowadzeniu bloga, kreatywności, nieustającej pasji, uśmiechu na twarzy, spełnienia 'blogowych' marzeń, miliona obserwatorów i komentarzy, zawiązywania wspaniałych współprac, ciągłego rozwoju. Pamiętajcie, że to, co robicie w sieci jest na prawdę wielkie i warto to pielęgnować! Jeszcze raz wszystkiego dobrego :) 


22 sierpnia 2016 roku mój blog skończył 3 lata!  Z tej okazji chciałabym też serdecznie podziękować wszystkim, którzy są ze mną od samego początku. Dziękuję każdemu obserwatorowi, każdemu komentującemu. Jesteście wielcy! 


P.S. Z okazji 3 lat mojego bloga dostałam (a w zasadzie mój blog dostał) przepyszną tartę z gorzką czekoladą, bitą śmietaną i dżemem wiśniowym z całymi kawałkami wiśni oraz czekoladę Milka. Nie obyło się również bez 3 świeczek :) Pomyślałam życzenie i zdmuchnęłam. Teraz blogowe marzenie musi się spełnić :)








28 sie 2016

Haul wakacyjny cz. II

Hej :) Dzisiaj druga część haulu zakupowego. Ostatnio były to same kosmetyki z firmy Ziaja. Dzisiaj będą to już produkty pojedynczych firm. Zaczynamy!

1. Na pierwszy ogień idzie żel do mycia z serii Isana Med. Kolejna seria Med! Wyczuwam pewne podobieństwo z Ziają! Przypadek? Nie sądzę :) Ale mniejsza. Kupiłam go, bo skusiła mnie cena. Moje drogie Panie zapłaciłam za niego (uwaga!) 3,49 zł w Rossmannie. Tak 3,49! Nie, nie była to żadna promocja. On tyle kosztuje w normalnej ofercie, a zatem musicie przyznać, że taniej nawet niż Ziaja! Przyznajcie, że za taką cenę grzech było nie brać!


2. Następny to antyperspirant przeciw zwiększonej potliwości z Aquaselin. Jest to moja druga styczność z tą firmą. Za pierwszym razem kupiłam niebieską wersję tego produktu. Wtedy mi się nawet sprawdził, polubiłam go i stwierdziłam, że kupię ponownie. Nie dostałam niebieskiej wersji, więc padło na tą :) Co do ceny - około 20 zł np. w Hebe. Jest to produkt skierowany do kobiet, które zmagają się ze zwiększoną potliwością (więc nie typowy 'dezodorant'), dlatego jego cena jest wyższa niż zwykłego antyperspirantu np. w aerozolu.



3. Regenerująca pianka do golenia z Venus. Moje chyba 543536 opakowanie. Kocham te pianki do golenia. Miałam już inne wersje i świetnie mi się sprawdziły, dlatego i tym razem skusiłam się na tą firmę. Znalazłam wersję z żurawiną i mango, w dodatku regenerującą i do skóry wrażliwej. Zobaczymy jak się sprawdzi. Jej cena to około 7 zł np. w Kauflandzie.


4.Żel pod prysznic Bali z BeBeauty. Moja miłość od pierwszego powąchania. Przepiękny zapach moreli urzekł mnie od samego początku. Musiałam go mieć. Cena to ok. 5 zł w Biedronce. Nie jest to zwykły żel po prysznic, ponieważ zawiera delikatny peeling. Oprócz tego ma zapewnić regenerację skóry. Z tego co kojarzę, to są w Biedronce jeszcze dwie inne wersje tego żelu. Różnią się znacznie od siebie, przez co każdy może znaleźć swój typ.


I to już cały mój wakacyjny haul. Troszkę tego było, głównie kosmetyki z Ziaji, ale to było do przewidzenia :) Kocham ich produkty i każdy doskonale o tym wie.  A Wam co ciekawego udało się dorwać w tych jakże wakacyjnych miesiącach? Buziaki :*

P.S. Zapraszam bardzo serdecznie na portal Kobiece Porady. Jak sama nazwa wskazuje - znajdziecie tam mnóstwo porad dotyczących różnych sfer kobiecego życia. Każda z nas znajdzie coś dla siebie. Korzystanie ze strony jest darmowe, można podzielić się swoimi poradami i inspiracjami, a nawet ... wypromować swojego bloga! Moją ulubioną zakładką na tym portalu są kobiece wyznania - uwielbiam je czytać! Serdecznie polecam zaglądnąć!


25 sie 2016

Nutrikosmetyk na włosy HAIRVITY

Hej wszystkim :) Dzisiaj post o produkcie, który otrzymałam do testowania od Hairvity. Jest to nutrikosmetyk skierowany na odbudowę naszych włosów.



Włosy mają stać się mocniejsze, gęstsze oraz szybciej rosnąć.



Od producenta: Hairvity to kompleksowy produkt, którego receptura ukierunkowana jest na wspomaganie zdrowego wyglądu włosów oraz skóry. Zawarte w kapsułkach składniki uelastyczniają i wzmacniają strukturę włosa, powstrzymując ich łamliwość, rozdwajanie i wypadanie (skrzyp polny) oraz wspomagają wzrost włosów (biotyna). Hairvity wie, że klucz do zdrowia włosów tkwi w ich wnętrzu. Właśnie dlatego zawiera składniki, które podkreślą naturalne piękno Twoich włosów. Zestaw ważnych witamin i mikroelementów został przygotowany specjalnie pod tym kątem. 




Od razu powiem o składzie kapsułek, bo pewnie to Was najbardziej interesuje. Produkt zawiera m.in.: L-cysteinę, L-Metioninę, L-Lizynę, L-Leucynę, L-Walinę, siarkę, biotynę, kwas pantotenowy, kolagen oraz mnóstwo witamin. O całym składzie możecie przeczytać na stronie internetowej Hairvity. Jak dla mnie jest on jak najbardziej na plus. Cała kuracja jest 30-dniowa. Kapsułek jest 60, zażywamy 2 dziennie.





Po więcej informacja zapraszam na stronę Hairvity







Dzisiaj zaczynam kurację i wrócę do Was z recenzją za miesiąc. Buziaki :*
P.S. W końcu się przekonałam i wczoraj założyłam fanpage dla bloga: Fanpage Rebellious Anne. Zapraszam!



24 sie 2016

Moja wieczorna pielęgnacja

Cześć wszystkim :) Dzisiaj post z moją wieczorną (a w zasadzie wannowo-prysznicową) pielęgnacją. Nie jest tych produktów jakoś specjalne dużo, ale używam ich codziennie lub prawie codziennie. Nie będzie tutaj żadnych kremów, balsamów ani nic z tych rzeczy, bo takich produktów używam po wyjściu z wanny lub spod prysznica. Te podane niżej są moimi stałymi towarzyszami przy wieczornej rutynie i dzisiaj je Wam pokażę. Zapraszam!



20 sie 2016

Haul wakacyjny cz. I - Ziaja

Hej :) Dzisiaj kolejny wakacyjny haul. Postanowiłam go podzielić na 2 części, żeby nie było tego wszystkiego za dużo w jednym poście. Tym razem będą to tylko produkty mojej ulubionej firmy - Ziaja. Zobaczcie co udało mi się upolować :)

1. Zestaw Ziaja Med - kuracja antybakteryjna: krem redukujący trądzik, żel myjący i tonik oczyszczający. Cały zestaw kosztował około 20 zł. Według mnie jak za trzy produkty warto go było kupić.






2. Antytrądzikowy krem tonujący z serii Ziaja Nuno do cery zanieczyszczonej i skłonnej do wyprysków. Był dostępny w dwóch odcieniach. Ja zdecydowałam się na ten ciemniejszy - opalony. Jego cena nie była wysoka, bo zapłaciłam za niego niecałe 9 zł. 


3. Maska z zieloną glinką z serii Ziaja Nuno do cery zanieczyszczonej, skłonnej do wyprysków. Kosztowała około 8 zł, więc też bardzo tanio. Zobaczymy jak się sprawdzi.


4. Wodoodporna emulsja do opalania z SPF 20 z serii Sopot Sun Ziaja. Pakując się na urlop kompletnie zapomniałam o produkcie, który w jakimś stopniu ochroniłby moją skórę przed promieniowaniem, więc zdecydowałam się zakupić tą emulsję. Kosztowała około 15zł.


5. Krem łagodzący dla dzieci i dorosłych z Ziaja. Zawiera 10% D-panthenolu, który ma nawilżać naszą skórę. Kosztował około 7zł.



I to już całe moje Ziajowe zakupy. Jak widać jest trochę tych kosmetyków, więc będzie co testować. Niedługo pojawi się 2 część tego haulu. Buziaki :*




16 sie 2016

Nowe mgiełki do ciała, twarzy i włosów z Ziaja

Hej :) Dzisiaj post o zupełnej nowości od firmy Ziaja. Są to mgiełki do ciała, twarzy i włosów. Możecie je dostać w dwóch wariantach: orzeźwiającym i chłodzącym. Wiecie, że uwielbiam Ziaję i gdy tylko je zobaczyłam na półce w drogerii nie mogłam się powstrzymać ... po prostu musiałam je mieć, aby móc je dla Was (i siebie) przetestować. Według mnie to coś idealnego na lato, gdy temperatura jest wysoka, a nam jest bardzo gorąco. Warto wtedy spryskać taką mgiełką twarz, ciało lub włosy, aby chociaż na chwilę zaznać ochłodzenia. Jestem w trakcie ich testowania i mam nadzieję, że niedługo pojawi się post z recenzją chociaż jednej z nich. Czekajcie cierpliwie :) Buziaki :*




13 sie 2016

Zdjęciowy lipiec - natura - Krynica-Zdrój - część I

Hejo wszystkim :) Dzisiaj dalej post ze zdjęciami. Tym razem będą to zdjęcia natury, które zrobiłam w ogrodzie mojego chłopaka w lipcu. Byłam wtedy wraz z nim w Krynicy-Zdroju na małym urlopie. Troszkę tych zdjęć jest, więc posta podzielę na dwie części. Mam nadzieję, że przypadną Wam one do gustu. Oczywiście nie byłabym sobą, gdybym ich trochę nie 'odpicowała'. Nie mniej efekt bardzo mi się spodobał. Muszę jednak zaznaczyć, że nie wszystkie zostały wykonane moim aparatem cyfrowym, lecz również lustrzanką, którą mogłam na jakiś czas pożyczyć. Zapraszam do oglądania. Buziaki :*