28 kwi 2016

FOOUPLE #1 - Zapiekanka makaronowa

Hej ! Nadszedł czas na pierwszy post z nowej serii - Foouple. Dzisiaj pokażę Wam co ostatnio zrobiliśmy z moim chłopakiem do jedzenia. Jest to zapiekanka makaronowa. Zwykła, prosta, ale bardzo lubiana przez nas. Jak już wiecie mój chłopak nie za bardzo lubi 'zieleninę', a ja nie przepadam za mięsem. Poszliśmy na pewien kompromis i każdy z nas dostał zapiekankę z czym lubi. Pokażemy Wam co wybraliśmy. 


Jak widać zapiekanka została podzielona na dwie, nierówne części. Mój chłopak chciał z mięsem, więc i mięso dostał. Jak by tego było mało dostał jeszcze  większą część zapiekanki (jak to facet).  Ja jednak wolałam szpinak i nie chciałam aż takiej dużej porcji, więc mu odstąpiłam :)


W piekarniku :)


A tak prezentowała się po wyjęciu z piekarnika.

Pierwsza część jest moja i jak już wiecie zawiera szpinak (zamiast mięsa), ale również pieczarki, paprykę, sos serowy i ser żółty. No i oczywiście makaron :) A prezentuje się tak: 




 Druga część - mięsna - jest mojego chłopaka. Zamiast szpinaku jest mięso mielone. Oprócz tego również papryka, pieczarki, sos serowy i ser żółty. O makaronie już nie wspominam :) A wygląda tak:



Jak widzicie udało nam się dojść do kompromisu i każde z nas było zadowolone. Jak się tylko chce, to wszystko można zrobić. Trzeba tylko pomyśleć. Zapiekanka bardzo nam smakowała i szybko się skończyła :) Z pewnością jeszcze nie raz ją wykonamy i Wam też bardzo ją polecamy ! Buziaki :)

PODPIS

19 kwi 2016

Zestaw La Roche Posay - Krem Effaclar Duo Plus + Żel Effaclar

Cześć wszystkim :) Dzisiaj mam dla Was post o zestawie z firmy La Roche Posay. W jego skład wchodzi słynny krem Effaclar Duo + zwalczający niedoskonałości, zatkane pory, przebarwienia potrądzikowe oraz żel oczyszczający Effaclar do skóry tłustej i wrażliwej, który ma za zadanie eliminować zanieczyszczenia i nadmiar sebum. Cały zestaw sygnowany jest powiedzeniem: "Powiedz NIE trądzikowi".



Pojemność kremu to 15 ml a żelu 50 ml, więc nie są to pełnowymiarowe produkty, a raczej ich próbki. Warto wspomnieć, że oba kosmetyki zawierają wodę termalną z La Roche Posay i są skierowane głównie dla skóry problematycznej, trądzikowej.




Jeżeli jesteście zainteresowani tym zestawem to możecie go kupić np. w aptece Dr.Max w Galerii Krakowskiej. Ja go tam zakupiłam. Jeżeli chodzi o cenę: cena wyjściowa to 19.99 zł, natomiast ja go kupiłam za 16,61 zł ! Nie wiem czy wszędzie jest taka sama cena, natomiast mi udało się kupić za takie pieniądze. 




Byłam bardzo ciekawa tych produktów, ponieważ słyszałam dużo pozytywnych opinii o nich. Zachęciło mnie głównie to, że te produkty podobno zwalczają trądzik lub pomagają w walce z nim. 



Zaczęłam testować trzy dni temu i pierwsze, co zauważyłam to to, że moja skóra jest bardziej nawilżona, zaczerwienienia są bledsze, a niedoskonałości, jakie mam na twarzy, szybciej się goją. 



Muszę też pochwalić żel, ponieważ nie zawiera mydła, barwników, alkoholu, parabenów, nie podrażnia, nie szczypie w oczy i mycie nim twarzy to czysta przyjemność. 





Za to krem szybko się wchłania, nawilża, matuje, nie pozostawia tłustej warstwy, nie jest ani za gęsty ani za rzadki, świetnie sprawdza się jako baza pod makijaż. 











Oba produkty nie mają zapachu i minimalizują ryzyko reakcji alergicznych. 





Będę testować dalej i jeżeli mi się sprawdzą, to Wam je polecę. Na razie nie mogę powiedzieć za wiele, ale warto przetestować. Buziaki :)




PODPIS


16 kwi 2016

HAUL: Maybelline Affinimat + Fit me 2w1 anti-shine stick


Hej :) Mam dla Was dzisiaj haul tylko z produktami Maybelline. Parę dni temu w Rossmannie zobaczyłam, że produkty tej firmy (a konkretnie seria Affinimat) są dość mocno przecenione, z racji tego, że niedługo zmieni się ich szata kolorystyczna. Chodzi konkretnie o podkład, puder i podkład w sztyfcie. Zakupiłam wszystkie trzy produkty, a oto haul: 

1. Podkład Maybelline Affinimat: jego 'cena na do widzenia' w Rossmanie to 8,39 zł, więc dość spora obniżka. W normalnej cenie podkład ten kosztował koło 20-25 zł. Skusiłam się na dwa odcienie, z racji tego, że mój dotychczasowy powoli się kończy. Wybrałam odcień 14 Creamy Beige i 42 Dark Beige. Creamy Beige zamówiłam przez internetową stronę Rossmana, drugi zaś kupiłam stacjonarnie. Powiem Wam, że zaczęłam testować oba odcienie i zdecydowanie lepszy dla mnie jest ten ciemniejszy Dark Beige. Myślałam, że będzie za ciemny, ale miło się zdziwiłam kiedy okazało się, że jest idealny dla mojego odcienia skóry. Nie za jasny, nie za ciemny. Jak na razie świetnie mi się sprawdza i pewnie zostanie moim ulubieńcem. 



2. Puder sypki Maybelline Affinimat: 'cena na do widzenia' - 8,99 zł, czyli następna świetna cena. W regularnej cenie kosztował około 25 zł. Kupiłam odcień 30 Natural Beige i jak na razie jestem zadowolona. Próbowałam go na początku zamówić ze strony Rossmanna, ale się nie udało. 


3.Podkład w sztyfcie o podwójnym działaniu: cena na promocji to 9,89 zł. Normalnie kosztował około 30 zł. Skusiłam się na niego z ciekawości. Mam go w odcieniu 130 Buff Beige Praline (innego nie mogłam nigdzie dorwać). Z odcieniem trafiłam, ale nie wiem czy będę go używać do wykonywania codziennego makijażu. Jakoś na razie mnie nie przekonał. Zdecydowanie bardziej wolę podkład i puder. 



Podsumowując: warto było skorzystać z tej promocji. Szczególnie mogę polecić podkład i puder sypki. Ceny są świetne i jeżeli się pośpieszycie, to może jeszcze coś dorwiecie albo na stronie internetowej albo stacjonarnie, ale od razu mówię, że będzie ciężko. Wiem z własnego doświadczenia. Ale próbujcie. Ja spróbowałam i nie żałuję. Owszem, trochę się nalatałam po Rossmannach w Krakowie za tymi produktami, ale stwierdzam, że było warto. Powodzenia !












PODPIS




11 kwi 2016

Projekt DENKO #1


Hej :) Dzisiaj pierwszy post z serii 'Projekt denko'. Pokażę Wam jakie kosmetyki zużyłam (zdenkowałam) w poprzednim miesiącu - marcu :) Są to dwa, różne peelingi do twarzy:
  • Peeling przeciwtrądzikowy z firmy Isana (young). Jest to produkt przeznaczony do skóry tłustej i mieszanej. Jego cena to około 7 zł w Rossmanie. Pojemność to 100 ml. Ma pomagać w pozbyciu się martwego oraz zrogowaciałego naskórka, usuwać nadmiar sebum i inne zanieczyszczenia. W efekcie skóra ma mieć lepszy wygląd. 
Powiem Wam, że za taką cenę warto było go kupić. Zawiera czerwone mikrogranulki, które pomogły mi dobrze oczyścić skórę. Natomiast czy pomaga zapobiegać trądzikowi? Szczerze to średnio. Pomógł w małym stopniu, ale bardzo dobrze mi się go używało i przez to cały marzec był moim ulubieńcem. Kupiłabym go ponownie. Wam też mogę go polecić jeżeli chcecie dobrze oczyścić skórę, a nie macie wielkiego wysypu trądziku na twarzy, bo jak już wspomniałam - na sam trądzik i jego zapobieganie - nie zdziała cudów. Nie mniej warto przetestować :)







  • Peeling enzymatyczny ulga z firmy Ziaja - jest przeznaczony do skóry wrażliwej, jego pojemność to 60 ml i kosztuje około 9-10 zł np. w Auchan (w Rossmanie nie mogłam go dorwać). Nie jest to już peeling mechaniczny jak w przypadku Isany, ale enzymatyczny, czyli ma delikatnie złuszczać komórki naskórka przy pomocy enzymów w nim zawartych. W tym przypadku jest to papaina - enzym roślinny, oprócz tego zawiera jeszcze glicerynę, alantoinę, prowitaminę B5, antyleukinę z algi. Jest to preparat hypoalergiczny, bezzapachowy, przezroczysty, o konsystencji żelu, nie zawiera barwników, silikonów i olejów mineralnych. Ma wygładzać, nawilżać, zmiękczać skórę, ułatwiać wnikanie substancji aktywnych, wzmacniać skuteczność pielęgnacyjną. 
Kupiłam go, ponieważ wiele osób mi go polecało. Chciałam zobaczyć czy i u mnie zdziała cuda. Niestety, nie zdziałał. Wiecie doskonale, że Ziaję uwielbiam i mogłabym mieć kosmetyki tylko tej marki, ale ten peeling to jakiś niewypał (przynajmniej dla mnie). Nic z moją skórą specjalnego nie zrobił, oprócz tego, że troszkę ją wygładził i nawilżył. Zaraz po nałożeniu czułam lekkie pieczenie na twarzy. Nie wiem, czy powinno się tak dziać, skoro jest to produkt do skóry wrażliwej, a ja bardzo wrażliwej skóry nie mam. Więc kolejny minusik. Nie zauważyłam jakiejś wielkiej poprawy wyglądu mojej skóry. Jak dla mnie - nic nie zrobił i wydałam pieniądze na marne. Natomiast jest coś, za co mogę go pochwalić - że nie zawiera barwników ani silikonów. Za to plus, ale raczej nie kupiłabym go ponownie. 





I to tyle :) Mam nadzieję, że spodobał Wam się ten post i porównanie tych dwóch peelingów. Z pewnością ten z firmy Isana kupię ponownie, natomiast Ziaję sobie odpuszczę. A może Wy macie jakieś sprawdzone peelingi mechaniczne lub enzymatyczne do twarzy? Albo używałyście tych i macie inne zdanie ? Podzielcie się opiniami, z chęcią je poznam. Pozdrawiam :)
PODPIS

4 kwi 2016

Nowa seria postów na blogu - Wprowadzenie do FOOUPLE


Hej :) Mam dla Was nowinę. Jak sama nazwa podpowiada - będzie nowa seria postów na blogu, nazwana FOOUPLE. Dlaczego foouple i co to konkretnie znaczy? Foouple to złączenie dwóch słów - food (jedzenie) i couple (para zakochanych). Ostatnio szykując jedzenie mój chłopak stwierdził, że można by było pokazać Wam jak jedzą pary: co jedzą, czy zawsze to samo, czy się kłócą np. przy wyborze składników i jak to konkretnie wygląda. Przyznałam mu rację i od tej pory będę Wam od czasu do czasu pokazywała co jemy. Dlaczego to ma kogoś zainteresować? To proste - ponieważ zdarzają się pary, które mają takie same upodobania jedzeniowe i nie mają żadnego problemu z dogadaniem się co zjeść, lub odwrotnie (jak my). Mój chłopak jest mięsożercą, nienawidzi za to owoców, warzyw, wszelkiego "zielonego" i jeszcze wielu innych rzeczy, które ja lubię. Natomiast ja uwielbiam owoce, warzywa, zioła itd, natomiast nie przepadam za mięsem. Jak więc to pogodzić? Jak sprawić, żeby i jedna i druga strona była zadowolona? Postaramy się Wam to pokazać i może zaczerpniecie inspiracji na stworzenie własnych posiłków. Mam nadzieję, że już niedługo pokaże się pierwszy taki post. Buziaki :*







PODPIS