31 gru 2014

... and a happy New Year !

Z okazji zbliżającego się wielkimi krokami nowego roku chciałabym Wam życzyć wszystkiego co najlepsze. Przede wszystkim aby rok 2015 był o wiele, wiele lepszy niż poprzedni, aby nigdy z waszych twarzy nie znikał uśmiech, abyście cieszyli się z życia i czerpali z niego garściami, jak najwięcej, aby wasze wszystkie marzenia się spełniły, abyście rozwijali swoje pasje i nigdy w siebie nie wątpili ! No i udanej zabawy sylwestrowej w dniu dzisiejszym ! Wszystkiego najlepszego jeszcze raz !


27 gru 2014

HAUL: paletka Lovely,
zestaw korektorów Wibo, tusz do rzęs Eveline

Hej :) Dzisiaj post z haulem, którego dokonałam jeszcze będąc w Krakowie (obecnie jestem w moim rodzinnym mieście - Przeworsku). Haul nie był duży, bo są to zaledwie 4 rzeczy. Wszystkie zakupione w Rossmanie (no może oprócz tuszu do rzęs) z powodu promocji kup 2 produkty w tej samej cenie a zapłać za 1 produkt. Swoją drogą są to naprawdę super promocje i okazje do zakupu czegoś super za nieduże pieniądze :)





26 gru 2014

Świąteczne zdjęcia

Parę zdjęć bombek z choinki i figurki Mikołaja :) Wszystkie zdjęcia są wykonane przeze mnie :) Miłego oglądania :)








24 gru 2014

Wesołych Świąt Kochani !

Z okazji Świąt Bożego Narodzenia chciałabym życzyć Wam z całego serca: przede wszystkim dużo radości i uśmiechu na co dzień, zdrowia, pomyślności, spełnienia najskrytszych marzeń, miłości, abyście nigdy nie przestawali robić tego, co kochacie ! Życzy : Rebellious Anne





9 gru 2014

Recenzja maski do włosów zniszczonych z ZIAJA

Witajcie :) Jak już zapewne wiecie jestem Ziajomaniaczką, więc nie mogę przejść koło jakiegoś produktu z Ziaji obojętnie. Tym razem postanowiłam zakupić maskę do włosów i oto jej recenzja :)



4 gru 2014

Recenzja żelu myjącego siarkowego antybakteryjnego z BARWA

Hej :) Dzisiaj recenzja, ponieważ ta moja wczorajsza depresja można powiedzieć, że troszkę minęła i stwierdziłam, że zrobię recenzję żelu, którego używam. 



3 gru 2014

Złe fatum ?

Czy miałyście/mieliście kiedyś takie poczucie, że wszystko jest przeciwko Wam? Że, w zasadzie nic Wam nie wychodzi i w sumie życie też nie bardzo ? Tak ? Oczywiście pytania retoryczne. Ja właśnie teraz przeżywam taki okres. Czuje się jakby ktoś mnie podmienił i przez to podmienienie stałam się pechową sobą. Coś okropnego. Nic mi nie sprzyja. O ile dobrze, że na uczelni w miarę ok, o tyle stosunki międzyludzkie i jakieś takie poczucie, że jest się komuś potrzebnym jakoś wyparowało. Sama nie wiem co mam robić. Staram się myśleć pozytywnie, ale nie wiem czemu to fatum nade mną ciąży. Wszystko idzie nie tak. Czuje się tak strasznie źle i najchętniej płakałabym do skutku, aż by mi przeszło albo przykryła się kołdrą i przeleżała pod nią z 10 lat ...  Bloga odstawiłam na dalszy plan, bo po pierwsze czas, a w zasadzie jego brak, a po drugie, jakoś tak nie mogę Wam napisać czegokolwiek na tematy kosmetyczne, zrobić jakiejkolwiek recenzji czy coś. Trudno to wyjaśnić, to uczucie takie we mnie. Mam jakąś blokadę wewnętrzną przez te wszystkie wydarzenia z ostatniego okresu. I nie wiem czy to minie czy nie. Mikołajki już w sobotę, a ja, zamiast spędzać je z rodziną itd to spędzam je sama w Krakowie. Jakoś tak się złożyło. Z jednej strony dobrze, bo mam sporo nauki i będę mogła się na tym skupić, a z drugiej, jednak jestem osobą, która nie lubi być długo samotna. I źle mi tak ze świadomością, że nie mam komu się wyżalić, z kim spotkać, pogadać. Ale wiem, że po burzy zawsze pojawia się słońce, więc i teraz tak będzie. Trzeba tylko przeczekać, myśleć pozytywnie i wykorzystać ten czas jakoś na swoją korzyść. Jakkolwiek to brzmi. Ja mam teraz niepowtarzalną okazję do spokojnej nauki przez parę dni. No dar od losu - jeszcze tydzień temu bym tak pomyślała. Ale teraz jakoś wszystko to mi obrzydło i nie wiem, czy nie przeleżę tych paru dni w łóżku. Tak po prostu. Nie ze zmęczenia, ale z braku jakiejkolwiek normalności życia. Los się odwrócił na moją niekorzyść. Chociaż korzyść może być w postaci nauki i ogólnego czasu dla siebie. Ale czy mi to potrzebne ? To się okaże.

10 lis 2014

Długi studencki weekend i rocznica.


Sama nie wiem co mam Wam napisać. Zaczęłam robić zadanie z technologii i w połowie się zawiesiłam. Po prostu nie wiem co dalej. Kompletnie. Jakaś niemoc mnie ogarnęła. Liczę na pomoc koleżanek z roku, bo nie dam rady chyba sama. W piątek przyjechałam do Przeworska. Ale jutro jadę, Jakoś się stęskniłam za Krakowem. Nauka mi tam lepiej idzie i ogólnie czuje się tam lepiej. Dzisiaj świętuje rocznicę związku z moim chłopakiem. Nie powiem Wam która to już bo sama się już w tym pogubiłam. Ale albo 6 albo 7. Coś w tym stylu. Musimy jakoś ciekawie spędzić ten dzień, tym bardziej, że jutro jadę z powrotem :( Coś wymyslimy.

6 lis 2014

Stary, wakacyjny HAUL - Ziaja, Nivea + Sensique

Witajcie :) Dawno mnie tu nie było. Jednak z racji tego, że wykopałam stare zdjęcia z wakacyjnych zakupów, postanowiłam zrobić post właśnie o tej tematyce. Zdjęcia robione jeszcze w moim rodzinnym domu, a konkretnie w pokoju mojego brata (stąd zielony kolor ścian). Zapraszam :)




18 paź 2014

HAUL Ziaja Liście Zielonej Oliwki + Blubel

Hej :) Dzisiaj postanowiłam napisać post z haulem z tego tygodnia. Są to produkty z samej firmy Ziaja a głównie nowa seria Liście Zielonej Oliwki :) 





4 paź 2014

Recenzja toniku Bio aloesowego od ZIAJA

Cześć :) Dzisiaj przychodzę do Was z recenzją toniku aloesowego z mojej ulubionej firmy - Ziaja.

3 paź 2014

Jestem studentką ! :)

No to dostałam wczoraj indeks i legitymację więc oficjalnie jestem już studentką. Nie wiem, czy cieszyć się czy zastanawiać jak to będzie. Już mi się wydaje, że będę musiała dawać z siebie 1345354 %. Chociażby na zaliczenie. Dam radę. Muszę. W końcu od dziecka marzyłam, żeby studiować w Krakowie. Bilet miesięczny kupiony, więc teraz mogę jeździć. Najlepsze w moim rozkładzie zajęć jest to, że piątki mam WOLNE ! Tak, tak wolne ! W czwartek idę tylko na 2 zajęcia. Ale za to w pozostałe dni mam więcej. Najgorsza środa ... Ale warto dla wolnego piątku, no i w zasadzie czwartku też od 12:30 :) Jak na razie podoba mi się to życie. Zobaczymy jak długo. 


A to moje i moich dwóch koleżanek etui na indeks. W końcu trzeba się jakoś wyróżniać, choćby indeksem nie? :)

30 wrz 2014

Recenzja toniku zwężającego pory od ZIAJA Liście Manuka

Cześć ! Dzisiaj w końcu recenzja jednego produktu z linii Ziaja Liście Manuka. Będzie to tonik zwężający pory. 


28 wrz 2014

Nowe miejsce zamieszkania.

No i jestem. Jestem w Krakowie. Przeprowadzka się udała. Tak bardzo będę tęsknić za chłopakiem. Ale obiecał mi odwiedziny więc musi dotrzymać słowa. Tak bardzo nie lubię pożegnań. No ale ... Już jestem rozpakowana i jakoś się pomieściłam o dziwo w pokoju, z tymi wszystkimi rzeczami. Jakoś się chyba trzymam. Chyba.

26 wrz 2014

Usamodzielnienie, związek na odległość i garść myśli.

Hej :) Dzisiaj bez recenzji, będzie za to trochę nowinek z mojego prywatnego życia oraz trochę przemyśleń. 1 października zaczynam studia w Krakowie. Przeprowadzam się z mojego rodzinnego miasta Przeworska do Krakowa. Nastąpi to już w tą niedzielę i sama nie wiem co mam o tym myśleć. Z jednej strony bardzo się cieszę, z drugiej - trochę denerwuje i obawiam różnych rzeczy. Ale wiem, że to musi nastąpić, tym bardziej, że tak długo na to czekałam. Niestety mój chłopak nie będzie ze mną w Krakowie przez pierwszy rok studiów. Jest to dla mnie nowa sytuacja. Związek na odległość ? Jakkolwiek to brzmi, nie przeraża mnie już wcale. Przekonałam się, że nie warto kończyć tego tylko dlatego, że nie będzie 2 osoby przy nas przez cały czas. Trzeba spróbować, żeby potem nie żałować, że się nie spróbowało. Ja zaryzykuję i spróbuje związku na odległość. W dzisiejszych czasach jest dużo form komunikacji międzyludzkich: Skype, SMS, rozmowy przez telefon, E-maile, gg itd, itp. No i poza tym spotkania co jakiś czas (przynajmniej w moim wypadku). Bałam się tego cholernie, bo od kiedy pamiętam zawsze razem. Nierozłączni. A teraz życie wystawia na próbę nasz związek. Zaufanie jest tu mega ważne i chyba nie muszę tłumaczyć dlaczego. Przydaje się też nadzieja. Nadzieja na lepsze jutro, na poprawę czegokolwiek. Wiara jest również bardzo ważna. Trzeba wierzyć w to, że wszystko się ułoży, że będzie dobrze i złe chwile miną. Bo w końcu po nocy wstaje dzień, lub po deszczu pojawia się tęcza. Jak kto woli. Musi być przez chwile źle, żeby potem było dobrze. Takie jest życie i nikt tego nie zmieni. A więc mamy wiarę i nadzieję ... I najważniejsza cnota, jeżeli chodzi o związki i ogólnie ... Miłość. Darzymy miłością osoby, dajemy im nasze serce. Dajemy kawałek, a nawet całego siebie. To jest piękne. Najpiękniejsze uczucie i najwspanialsza cnota. Ja poznałam swojego chłopaka w 1 klasie gimnazjum i od tamtej pory z nim tworzę związek. Kocham go bezgranicznie, dlatego nie straszny mi związek na odległość. Bo w życiu trzeba spróbować wszystkiego. Podejmować ryzyko. Mam nadzieję, że ryzyko się opłaci i w końcu będziemy bliżej siebie. Na razie najlepszym dla nas sprzymierzeńcem jest czas. Czas nie tylko leczy rany, ale i uodparnia nas wewnętrznie. Przynajmniej mnie. Jeżeli związek jest silny to przetrwa wszystko. Ja wierzę, że dam radę. O, przepraszam ... Damy radę ! Musimy. Trzeba mieć do tego trochę dystansu i patrzeć na to trzeźwym okiem. Ja tak robię. I to mi pomaga. Wszystko w końcu kiedyś musi się ułożyć. Nie ma innej opcji. Jak widać, czasami za dużo myślę, ale spisując to wszystko co siedzi mi w głowie jest chyba dobre. W chwilach słabości wracam do tego dnia, tej godziny, tego bloga i tego posta. I czytam. To mnie uspokaja i podnosi na duchu. Przecież zawsze mogło być gorzej - powtarzam. Bo mogło. Nigdy nie ma sytuacji bez wyjścia. I o tym trzeba pamiętać. Ja pamiętam, a Ty ?


So much to do, so much to see
So what's wrong with taking the back streets
You'll never know if you don't go
You'll never shine if you don't glow 

19 wrz 2014

Recenzja tuszu do rzęs od WIBO

Hej :) Dzisiaj następna recenzja z serii 'my favourite'. A chodzi o mój ulubiony tusz do rzęs z Wibo :)

 


17 wrz 2014

Recenzja pomadki Fruity Shine Peach od NIVEA

Dzisiaj mam dla Was recenzję ostatnio mojej ulubionej pomadki do ust z Nivea. Zacznę od tego, że kupiłam ją dość niedawno na promocji w Rossmanie za 5,99 zł (!). Oczywiście, jak to ze mną bywa, musiałam od razu zacząć jej używać :)


14 wrz 2014

Recenzja płynu micelarnego 3 w 1 od Garnier

Hej :) Dzisiaj recenzja płynu micelarnego z firmy Garnier. Zacznę może od tego, że wcześniej używałam płynu micelarnego z Mixy, ale jak zobaczyłam, że płyn z Garniera jest w Biedronce za niecałe 12 zł (!) to musiałam go mieć. Kupiłam i od razu zaczęłam testować :)


12 wrz 2014

I'm 19 today.

No i stało się ... Mam to 19 lat :) 19 według mnie brzmi o wiele bardziej dojrzale niż 18. Ale na pewno to jeszcze sprawdzę :) Dzisiaj będę świętować. Nawet pomalowałam paznokcie moim ukochanym lakierem z Essie - Mint Candy Apple :) Posprzątam troszkę w domu, bo na pewno ktoś przyjdzie w odwiedziny. Cieszę się z tych 19 lat. 19 już do czegoś zobowiązuje. Chyba na to czekałam. Buziaki :*



11 wrz 2014

Year after 18 years

No i jednak miałam rację. Jestem zdrowa jak koń ! Nic mi nie jest :) Tak się cieszę. Wgłębienie z tyłu głowy to mój taki 'znak rozpoznawczy'. Taka moja uroda. Wyczekałam się dzisiaj do pani neurolog, ale było warto. Chciałam usłyszeć, że nie jestem chora, że nic mi nie jest. Badania w porządku. Nic niepokojącego. Cieszę się, że udało mi się to załatwić przed urodzinami. Jutro jest 12 września, a więc jutro o godzinie 10:20 skończę 19 lat. Jeju, jak te 18 lat szybko minęło. Rok temu wyprawiałam swoją imprezę osiemnastkową, a teraz już 19 ... Nie robię w tym roku imprezy, ale jakieś małe upominki już dostałam z tego powodu. Dużo tego nie było, ale liczy się pamięć. Tak szybko minął mi ten rok, że nawet nie wiem kiedy. Tak szybko, a tak wiele się wydarzyło i zmieniło. Matura, wybór studiów ... Czasami mam wrażenie, że z roku na rok coraz bardziej głupieje. Staram się być dojrzalsza, odpowiedzialna, rozsądna, podejmować dobre decyzje ... Ale czasami się w tym gubię. Ale mimo wszystko lubię swoje życie. I to jest najważniejsze.

10 wrz 2014

Wyniki badań

Tak mnie wzięło dzisiaj na napisanie posta z moich ostatnich wydarzeń/zdarzeń życiowych. Może przez tą pogodę, bo od wczoraj pada :( Ale ja nie o tym chciałam ... Niedawno wybrałam się do neurologa, ponieważ odkąd pamiętam mam małe wgłębienie z tyłu głowy i ostatnio nawet zaczęło mnie boleć. Przestraszyłam się i poszłam na konsultacje do pani doktor. Zleciła tomografię i badanie naczyniowe ... Zapisałam się na te badania i w zeszły piątek zostały mi zrobione. Oczywiście prawie zemdlałam po założeniu wenflonu, ale to u mnie normalne. Taka jestem strachliwa. Same badania były bezbolesne i nawet przyjemne. Nie było się czego bać tak w zasadzie. Teraz tylko, w miejscu gdzie był wenflon mam jakby siniaka, który mnie nie boli. Ale z dnia na dzień jest coraz mniej widoczny. Dzisiaj poszłam po odbiór badań. Dostałam 2 kartki i płytę. Przeczytałam co było napisane na obu kartkach. I nie jestem pewna, ale chyba nic mi nie jest. Jutro idę z wynikami do pani neurolog i ona stwierdzi ostatecznie co i jak. Dobrze, że mam to już za sobą. Bo nie lubię łazić po lekarzach, ale w ostatnim czasie nabiegałam się do nich za wszystkie czasy. Normalne badania mam również w normie. Jestem zdrowa jak koń. Anemii już nie mam, więc jest dobrze. Musiałam w końcu pójść z tą moją głową. Wolałam to niż żyć w niepewności. Głowa mnie praktycznie nie boli. Chyba, że za długo siedzę nad książkami albo komputerem bez przerwy ... Wtedy to i głowa i oczy. Ale sama z siebie nigdy. Nigdy nie brałam żadnej tabletki na ból głowy. Nie wiem co to migrena ... To chyba dobrze. Ja się z tego cieszę. Teraz chyba będę mogła w spokoju pojechać na studia i nie latać po lekarzach. Załatwiłam, co miałam załatwić i będę mogła zająć się sobą. Jutro wszystko będzie jasne. Ale się nie boję. Mam dobre przeczucia :)

8 wrz 2014

Haul Ziaja Liście Manuka


Hej wszystkim :* Dzisiaj również będzie post z haulem, ponieważ ostatnio wpadłam w szał zakupowy. Zobaczycie haul jednej z moich ulubionych marek, a mianowicie chodzi o Ziaję. Kompletnie oszalałam na punkcie nowej serii tej firmy, która nosi nazwę Liście Manuka. Dlatego też zdecydowałam, że kupię parę produktów i przetestuje. Nie wiem jak to się stało, ale okazało się, że mam już wszystkie produkty z tej serii. Produktów jest 7. Przy zakupie dostałam również 3 inne próbki tej firmy. 

 

4 wrz 2014

Krakowski Haul

Witam wszystkich. Dzisiaj, tak jak obiecałam będzie haul, który zrobiłam będąc w Krakowie. Dużo tych rzeczy nie będzie, ale mam nadzieję, że Was nie zanudzę.


1 wrz 2014

Przeprosiny.

Witam. W ostatnim poście obiecałam Wam haul z Krakowa, który niestety się nie ukazał. Nie z mojej winy. Od jakiegoś czasu mój internet zaczął bardzo poważnie szwankować i  nie pozwolił mi nawet na napisanie jakiegokolwiek posta. A co dopiero haula, ze zdjęciami itd. Dlatego chciałabym Was serdecznie przeprosić za to i przy okazji oznajmić, że internet jest już w miarę sprawny. Więc niedługo ukaże się na blogu obiecany post. Szczerze mówiąc nigdy wcześniej nie pomyślałabym, że zrobię na blogu post z jakimkolwiek haulem. No ale w końcu dałam się przekonać. Może komuś przyda się moja opinia na temat jakiegoś produktu, albo spodoba się cena, działanie, zastosowanie, zapach czy coś jeszcze innego ... i w ten sposób zakupi daną rzecz i będzie z niej zadowolony. A mnie będzie rozpierać duma, bo lubię radzić ludziom, ale i dzielić się swoją opinią. W każdym razie w bardzo bliskiej przyszłości ukaże się wyczekiwany post i mam nadzieję, że jakoś sprostam zadaniu. Wszystko się okaże. W każdym razie jestem pełna energii i zapału. Buziaki :*

25 sie 2014

Home sweet home.

Hej :) Parę godzin temu wróciłam do domu. Chciałabym tam zostać. Ale poczekam jeszcze :) Od października non stop tam będę więc zdążę się nacieszyć. Było dużo chodzenia ( w szczególności po galeriach), ale mam parę zdjęć, które wstawię pod postem.

22 sie 2014

Kraków.

Hej :) Dzisiaj jadę na 4 dni do Krakowa. Bardzo się cieszę, bo w końcu odpocznę i porobię trochę zdjęć. Po powrocie na blogu na pewno pojawi się recenzja, a może nawet post ze zdjęciami, które zrobiłam w Krakowie. Od października będę mieszkać w Krakowie, także trzeba już się przyzwyczajać powoli. Nie lubię zmian, ale na tą jakoś się cieszę :) W każdym razie życzę Wam miłego spędzenia ostatnich dni wakacji :) Ja mam jeszcze ponad miesiąc :) Ale już bym chciała zacząć to moje "nowe życie". Takie całkowicie moje. Niesamowite uczucie. No ale nie ma co się rozpisywać ... Idę się pakować i ogarniać. Buziaczki :*

21 sie 2014

Recenzja kremu CC Color Control Face Perfector
od BIELENDA

Hej :) Tak jak obiecałam dzisiaj będzie recenzja kremu CC z firmy Bielenda. Wcześniej nie miałam kremu CC, dlatego jak tylko zobaczyłam, że ten krem jest na przecenie w Rossmanie, stwierdziłam, że muszę go wypróbować. Z tego względu, że mam na twarzy sporo zaczerwienień, postanowiłam go od razu użyć. Jeżeli chodzi o przeznaczenie to jest to multifunkcyjny krem CC 10 w 1, który ma za zadanie neutralizować zaczerwienienia, maskować niedoskonałości, wyrównywać koloryt cery, nawilżać, podnosić trwałość makijażu. Krem należy wmasować w oczyszczoną skórę twarzy, a w miejscach, gdzie niedoskonałości są bardziej widoczne, aplikację można powtórzyć punktowo. Moje pierwsze odczucie było takie, iż ma bardzo ładne opakowanie, zakrętka jest koloru złotego i świetnie pasuje do również złotego napisu "Bielenda Color Control". Jestem kobietą - wzracam uwagę także na estetykę i lubię jak kosmetyk sam w sobie ładnie się prezentuje. Ale może przejdę już do recenzji ... Krem jest koloru zielonego i ma bardzo rzadką konsystencję. Jak dla mnie za rzadką, bo przy mocniejszym naciśnięciu sam wyskakuje z opakowania, ale i czasami sam się "wylewa" na zakrętkę od środka. Także trzeba bardzo uważać, żeby się nie pobrudzić. Ja na szczęście uważam, ale i tak bardzo często wylewa mi się więcej produktu niż tego rzeczywiście potrzebuje. Jak dla mnie konsystencja wiąże się z wydajnością w pewien sposób. Konsystencja jest za rzadka i przez to bardzo często więcej produktu się nam wyleje albo wyskoczy z opakowania. Wydajność więc zależy od tego czy nasz krem będzie z nami współpracował i czy grzecznie będzie siedział w tubce. Mój niestety jest dość niesforny i już się kończy :( Jeżeli chodzi o samo działanie:  w moich odczuciach krem rzeczywiście świetnie nawilża, wyrównuje koloryt cery. Neutralizuje zaczerwienienia i maskuje niedoskonałości na pewno w jakimś stopniu. U mnie sobie do końca nie poradził, bo czerwone wypryski itd. były w dalszym ciągu dość widoczne. Zachwyciło mnie to, że rozświetla moją twarz. Wygląda na 'bardziej zadbaną i wypoczętą'. Może mi się tylko wydaje. Ale to zauważyłam. Czasami nakładałam ten krem jako bazę pod podkład. Świetnie się sprawdził. Musiałam tylko chwilę poczekać, aż w miarę wyschnie. Sam krem na twarzy również niczego sobie. Nie raz wychodząc na miasto nie nakładałam fluidu, pudru itd. tylko - krem. Musiałam tylko troszkę korektorem zakryć niedoskonałości wcześniej ale ogólnie taki duet dał sobie radę. Oczywiście w moim odczuciu. "Inteligentna technologia HD COLOR COMPLEX idealnie dopasowuje się do każdej karnacji." Rzeczywiście dopasował się świetnie do mojej karnacji. Cena tego produktu to ok. 20 - 25 zł. Ja go kupiłam w Rossmanie na promocji za niecałe 15 zł. Nie wiem jednak czy gdyby nie był na przecenie to bym go kupiła. Jest go 40 ml. Jak dla mnie kupiłam go za dobrą cenę, ale nie wiem czy za więcej bym go kupiła. Chyba szukałabym tańszego.Ogólnie jestem dość zadowolona. Minusem jest na pewno konsystencja a wydajność jest sprawą indywidualną ( u mnie jednak na minus ). Kosmetyk nie jest made in China, tylko made in Poland, więc to na plus. Sama firma Bielenda produkuje podobno kosmetyki naturalne.Szczerze to nie mogę się wypowiedzieć na ten temat, ponieważ jest to mój pierwszy produkt z tej firmy. Ale mnie nie uczulił, nic mi na twarzy nie wyskoczyło, więc chyba skład nie jest taki zły. Na plus również jest zapach. Lekki, przyjemny. Ogólnie krem jest ok i nawet bym go poleciła, gdyby zmienili trochę konsystencję. Wtedy byłby idealny. Nadal będę go używać dopóki się mi nie skończy. A potem się będę musiała zastanowić, czy kupię ponownie, czy poszukam czegoś innego. A TUTAJ strona Bielendy z kremami CC.











Buziaki :*


20 sie 2014

Photos.

Hej. Trochę mnie tu nie było, jednak nie z mojej winy. Internet nie chciał współpracować. Ale już jestem. Wróciłam i dzisiaj będzie zdjęciowy post. Ostatnio wybrałam się z chłopakiem i rodziną na taki mały wyjazd. Jak wiadomo jestem osobą, której wszystko się szybko nudzi i nie potrafię usiedzieć w miejscu kilka minut. Dlatego zdecydowałam porobić trochę zdjęć. Nie moich ani mojego chłopaka ale natury ... Tak, chodzi głownie o kwiaty, trawy itd. Te najlepsze (według mnie :d) opublikuję pod tym postem. Trochę nad nimi siedziałam. Muszę tylko podkreślić, że NIE mam profesjonalnego aparatu ani NIE jestem profesjonalnym fotografem. Robię zdjęcia, bo to lubię i to moje hobby. Posiadam zwykłą cyfrówkę, ale jak na 'zwyklaka' ten aparat i tak daje sobie radę. Nie znam się na fotografii, ale kocham robić zdjęcia i potem je obrabiać. Ale może przejdę do rzeczy ... Oto zdjęcia :













A niedługo będzie post z recenzją kremu CC z firmy Bielenda. Buziaki :*